Zarabiam 250zł na godzinę | dowlaszpaula

   
    Nowy rok, nowe stawki i marzenia. I dlatego właśnie powstał ten wpis, często piszecie do mnie „co robisz, z czego żyjesz?”, „ile zarabiasz?”, „skąd Cię stać na to wszystko?”, „czemu nie pójdziesz do normalnej pracy?”. Nie jestem z tych osób które tłumaczą się ze wszystkiego, ale też wstydziłabym się zadać pytanie komuś w stylu „ile zarabiasz?” więc pomyślałam, że skoro Was to ciekawi to opowiem trochę o tym jak to O G Ó L N I E wygląda w tym świecie.

    Po pierwsze co macie na myśli pisząc „normalna” praca”? Sprzedawanie w sklepie czy  siedzenie za biurkiem? Blogger to też zawód, moja praca polega na pisaniu własnych oraz reklamowych tekstów, robieniu oraz obrabianiu zdjęć, czasem przebieraniu się 10 razy dziennie, chodzeniu na ciekawe wydarzenia z aparatem w ręku a następnie umieszczeniu ich na mojej platformie. Rozumiana przez Was „normalna” praca jest dużo łatwiejsza bo np. siedzisz i robisz to co ktoś Ci odgórnie kazał i nawet w najgorszy dzień jesteś w stanie się do tego zmusić a uwierz mi jak wena mnie opuści to chociażbym siedziała przed laptopem 24h na dobę to i tak nie jestem w stanie nic napisać.

    Ile z tego można „wyciągnąć”? Czasem za jedno zdjęcie można dostać 250zł, i zajmuje mi to ok, 30min , zdarza się też, że za napisanie tekstu mam stawkę 500zł
a piszę go dwa dni. Są kampanie które zajmują mi więcej czasu, ale są też zlecenia które sprawiają mi mega radość i piszę je w ciągu godziny. Czasem wystarczy napisać jedno zdanie aby fajnie zareklamować produkt a czasem trzeba siedzieć nad tym pół nocy. To jakie zlecenia przyjmuje zależy tylko ode mnie, i nie chce pisać na moim blogu o np. wibratorach a uwierzcie miałam taką propozycję :-). Wiele blogerek ją dostało, taka nowa firma weszła na rynek ale mało która z Nas przyjęła tą propozycję. Także są różne propozycje i możliwości i jak to powiedziała kiedyś Jess u Kuby Wojewódzkiego „GŁUPIA BYM BYŁA GDYBYM NA TYM NIE ZARABIAŁA”, jednak aby zarabiać na blogu trzeba go założyć z miłości! Pierwszy rok wręcz dokładam do tego, starałam się pisałam i w końcu okazało się, że umiem pisać i pomalutku mogłam się rejestrować na różnych platformach, firmy zaczęły się do mnie odzywać i jakoś to leci. Jednak staram się aby mój blog nie był tablicą ogłoszeniową  i NIE JEST! Nawet jak piszę post sponsorowany to staram się aby był on jak w najmniejszym stopniu reklamą. Wiecie o co chodzi? Nie lubię gdy wchodzę do kogoś na bloga a tam chamsko ” to jest super żel, kup go z rabatem! Wpisz moje nazwisko i otrzymasz 5% rabatu” i koniec… :-). Ja lubię zawsze dopisać do tego jakąś naprawdę fajną i prawdziwą historię! Mój blog to ja, a ja jestem prawdziwa! Bywa tak, że ktoś pyta mnie się o to jak założyć bloga, więc mówię mu co i jak, ale zaraz szybko pada pytanie „ile można na tym zarobić?” i o czym pisać aby „się czytało”. Tak się nie da nic na siłę.

   Bardzo nie lubię powiedzenia, że blogerzy się sprzedają, jeżeli tak jest to każdy z Nas się sprzedaję. Siedzisz za biurkiem, za kasą, robisz komuś jakiekolwiek inne usługi? Sprzedajesz się! No proste! Ja jestem zwykłą blogerką która nie jest w żaden sposób rozpoznawalna, ale to jakie ceny biorą inne influencerki które mają ponad 50k followersów na instagramie to szok! Ale takie jest życie potrafisz skupić na sobie uwagę ludzi to możesz to wykorzystać. Ludzie są zawistni i zazdroszczą tym, którzy za jedno zdjęcie dostają 40k ale nie ma co zazdrościć ten świat też nie jest taki łatwy, a jeżeli uważasz że to wszystko to przysłowiowa „bułka z masłem” to zrób sobie zdjęcie i zarób na nim chociaż 50zł 🙂

    Mam nadzieję, że już nigdy nikt z Was nie zada mi tego głupiego pytania „ile zarabiam” bo serio ono jest straszne i ludzie wyluzujcie niech interesują Was tylko Wasze portfele :-).

Post Author: Paula Dowlasz

7 thoughts on “Zarabiam 250zł na godzinę | dowlaszpaula

    Anonimowy

    (5 lutego 2018 - 14:54)

    Paula, czytam Twojego bloga od czasów "Szafy Dowlasza". Bardzo doceniam to, co robisz i mam pytanie. Myślałaś o przejściu z bloggera na własną domenę? 😉 ~Patrycja

    DOROTA DZIUBDZIELA

    (5 lutego 2018 - 14:54)

    Szkoda Kochana że nie podałaś gdzie np. wysyłać take zdjęcia, bądź ciekawe linki dotyczące zarabiania.

    Juliapisze

    (5 lutego 2018 - 19:56)

    Mądry tekst, bo żeby blogować trzeba po prostu kochać pisanie. Takie moje skromne zdanie. 🙂

    Paula Dowlasz

    (7 lutego 2018 - 05:56)

    Myślę, ale nie wiem od czego zacząć i potrzebuję pomocy w tej kwestii 🙂

    Paula Dowlasz

    (7 lutego 2018 - 05:57)

    Chodzi Ci o strony na których sa zlecenia?:-)

    Paula Dowlasz

    (7 lutego 2018 - 05:57)

    :-*

    […] która gdy nas złapie nie chce nas oddać wolno. Pisałam kiedyś o tym jak zarabiam w internecie [KLIK] i co z tego mam a dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam dlaczego to […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *