Co jadłam aby zrzucić 40kg? Jak udało mi się schudnąć? Najbardziej wyczekiwany artykuł:-)

Ostatnio bardzo często zadajecie mi pytanie „CO JESZ?” i chciałabym odpowiedzieć błyskotliwie „jedzenie” ale wiem, że nie takiej odpowiedzi się spodziewacie. Zacznę od tego, że to co znajdzie się w dalszej części artykułu nie jest spersonalizowaną dietą, planem dietetycznym ani ścisłym MENU. Wiecie już jak przybrałam na wadzę i nagle obudziłam się z wagą 105 kg ( jeśli nie wiesz to tutaj –> KLIK) i uwierzcie, że wtedy nie miałam pojęcia co zrobić aby schudnąć. Odchudzanie było dla mnie czarną magią. Jedno było pewne, do dietetyka nie miałam zamiaru iść(ponieważ nie jem wszystkiego i wiem, że nie wywiązałabym się z tej diety nawet w 80%)! Wiedziałam, że trzeba obciąć kalorie, ale nie miałam wtedy pojęcia JAK? Liczenie kalorii, sprawdzanie tego było mi zupełnie obce ale o tym dalej.  Jak to się mówi „człowiek uczy się na błędach”- i tak też było ze mną! Ale to nie o tym dzisiaj.

 

Wiedziałam, że muszę jeść to co lubię ponieważ nie jestem typem człowieka który będzie się katował i jadł coś co mu nie smakuję. Kocham jeść i to się nie zmieniło, teraz po prostu jem smacznie ale też zdrowo. Nie wyobrażam sobie być na diecie gdzie 70% to warzywa – pomimo tego, że to by było bardzo dobre ale ja warzyw nie lubię i nie akceptuję. Tak naprawdę ja wielu rzeczy nie jem i dlatego też mam mniejsze pole do popisu w kuchni jednak jak człowiek się postara to ze zwykłego banana, jajka i płatek owsianych może wyczarować 3 różne potrawy. A więc jedno już wiecie moja dieta NIE JEST BOGATA W WARZYWA.

 

Uwielbiam nabiał i w mojej diecie zawsze staram się mieć go dużo, jednak jak ze wszystkim z tym też nie przesadzam ponieważ, mleko i jego przetwory MOGĄ powodować cellulit ze względu na dużą ilość estrogenów. Kiedyś piłam dużo mleka jednak teraz spożywam je tylko ok. 2 razy w tygodniu do szejka i też często stawiam na mleko roślinne. Jestem wielką fanką serków wiejskich z dwóch powodów kocham ich smak i taki serek wiejski jest idealnym źródłem białka. Wybieram tylko te naturalne, bez słodkich sosów, owoców i sztucznych barwników. Pamiętajcie o tym, że taki serek jest z mleka krowiego i bardzo dużo osób nie trawi laktozy często nawet o tym nie wiedząc. Czasem zwykła wysypka, zaparcia, wzdęcia mogą być objawem uczulenia na laktozę!! Jajka moja miłość, i czasem nawet myślę o tym aby zrobić sobie bluzę z napisem ” I LOVE JAJKA” (żartuje oczywiście). Nie wiem ile można jeść jajek dziennie/tygodniowo ja jem dziennie ok. 2/3 jajka. Na śniadanie dwa i na kolacje jedno. Zdradzę wam tajemnice zjedzenie jajka na śniadanie spowoduje szybsze spalanie tłuszczu ale też zmniejszy chęć na podjadanie w ciągu dnia. Oczywiście aby jajko działało tak cudownie należy je np. ugotować tak aby białko było ścięte. Nie ma możliwości, że będziesz smażyła jajka na głębokim oleju i zaczniesz chudnąć – o nie, nie ma szans.

 

Mięso – lubię drób! Jem piersi z kurczaka bardzo często. Jadam też kolokwialnie mówiąc świnkę i krówkę ale jakoś mi ich żal i stawiam na drób i ryby! Ryba dla mnie też jest mięsem ja tak to rozumiem. I nigdy (przynajmniej nie teraz) nie zrozumiem osób które mówią, że ryba to nie mięso a co? SAŁATA? Wracając do tematu potrafię pierś z kurczaka przyrządzić na ok. 30 różnych sposobów i w każdym wydaniu smakuje mi on bardzo. Wiem, że wielu osobom zaczynającym dietę kojarzy się ona właśnie z gotowaną piersią i ryżem – no i tyle. Jeżeli mam być szczerza to na początku swojej drogi z odchudzaniem gotowałam sobie pierś i ryż, zabierałam nawet ze sobą w pudełku ale długo to nie trwało bo tak jak napisałam wcześniej : KOCHAM JEŚĆ SMACZNIE. Zdaję sobie sprawę z tego, że drób teraz wcale nie jest taki WOW, jest w nim pełno chemii i antybiotyków i jest to niestety coraz bardziej wyczuwalne…

 

Owoce – trochę je lubię, a trochę nie. Tutaj jest tak samo jak z warzywami, nie bardzo za nimi przepadam jem tylko: banany, jabłka, cytryny, mandarynki, truskawki, jeżyny. Inne owoce okazjonalnie czasem lubię zjeść odrobinę kiwi czy ananasa. A więc jak się domyślacie moja dieta nie jest też bogata w owoce. Ale jak to z tymi owocami bywa … fruktoza jest cukrem prostym, który zazwyczaj jest magazynowany na potrzeby energetyczne. Według mnie owoce są taką trochę pułapką, bo niby zdrowe, kolorowe no i można je jeść. Ale jak dla mnie owoce można zjeść rano, a po południu już ich unikać. Jest jeden owoc bez którego mój dzień był by pusty BANAN. Banany są lekkostrawne i są idealna opcją na diecie redukcyjnej, jednak najlepiej spożywać je z produktami zasobnymi  w białko i sód czyli mleko, kefir czy jogurt naturalny.

 

Słodycze – ja kocham słodkości! Ciasteczka, czekoladka czy cukiereczki – są pyszne ale niestety nie idą w cycki tylko w boczki. A za boczki to ja dziękuję. Jak żyć bez słodyczy? Już wam mówię, róbcie je sobie sami! Pamiętacie FIT CZEKOLADĘ (PRZEPIS) albo ciastka bananowe (PRZEPIS) są one dużo smaczniejsze niż kupne słodkości a co najważniejsze ich skład robimy sobie sami. Co wrzucimy do miski to jemy, przecież to jest najlepsza kontrola tego co trafia do naszego brzuszka-łakomczuszka. Domyślam się, że jeżeli zaczynasz dopiero swoją przygodę ze zdrowym stylem życia i odchudzaniem to jesteś zasmucona, że trzeba tak wielu wyrzeczeń. Ale to wszystko dla Twojego dobra i pięknego wyglądu. Zrzucenie zbędnych kilogramów to jedno ale piękna cera to drugie. Jeżeli wydaję Ci się, że od cukru tylko utyjesz to jesteś w błędzie bo istnieje coś takiego jak glikacja białek i powoduje ona zmarszczki i ogólnie zniszczenie naszej cery – słabo co? Chcesz być grubasem ze zmarszczkami? Tak myślałam NIE CHCESZ bo gdybyś chciała to nigdy byś do mnie nie trafiła 😛

 

Podjadanie – zjadłam śniadanie i byłam bardzo pełna jednak za 30 minut już otwieram szafki i szukałam SAMA NIE MAM POJĘCIA CZEGO. Dlatego jem mniejsze porcje ale częściej, staram się wybierać takie jedzenie które sprawi, że będę syta i nie będę miała ochoty na nic dodatkowego. Nie posiadam w domu produktów które mogą mnie złamać, np. kabanosy te cienkie małe kiełbaski potrafią mnie pochłonąć albo w zasadzie to ja je potrafię pochłonąć. Lubię też dodać sobie do śniadania np. kostkę gorzkiej czekolady albo kulkę mocy. Lepiej zjeść ten dodatek razem z posiłkiem niż wciągnąć go w siebie np. za 30 minut. Oczywiście warto wszystko mieć przeliczone, obliczone tak aby nie zjeść zbyt dużo kcal. Unikam pustych kcal czyli produktów spożywczych o dużej zawartości kalorii i jednocześnie niskiej wartości odżywczej, a więc chipsy, napoje gazowane, prażynki, fast food i alkohol. Nie wiem czy wiesz ale 1g alkoholu to ok. 7kcal… I ja bardzo lubię wypić drinka/piwo/wino ale staram się tego unikać i teraz sięgam po alkohol gdy naprawdę jest wielka okazja.

 

Zrezygnowałam z pszennej mąki, chleba, makaronów i wszystkiego co z pszenicą związane. Jeżeli chodzi o pieczywo białe a razowe to nie ma to aż tak wielkiego znaczenia ponieważ 100g białego chleba to 217kcal a razowego 198kcal a więc podczas diety najlepiej zrezygnować z każdego rodzaju pieczywa. Staram się też jak najmniej jeść ziemniaków, uwielbiam puree ziemniaczane z masłem i śmietaną ale niestety jest to zbyt kaloryczne i odpuszczam sobie. Nie zadziwi więc Was jeśli napiszę, że zaczęłam jeść dużo kasz! Pod względem wartości odżywczych kasze przewyższają ryż, makaron czy ziemniaki. Ze względu na dużą zawartość skrobi kaszę są dość kaloryczne ALE nie tuczą. Kasza sama w sobie nie tuczy ale tu kolejna pułapka, kto je suchą kaszę (JA)?? Każde polanie jej sosem, tłuszczykiem, śmietaną już jest tuczące i to bardzo. Kasze nie mają w sobie tłuszczu za to są bardzo bogate w błonnik. A błonnik to my akurat lubimy.

 

Czy jem produkty gotowe? Nie, nigdy nie byłam ich fanką. Gotowe naleśniki, czy pierogi zawsze jakoś mnie odrzucały. Gotowe pierogi z mięsem? Jakoś ciężko mi uwierzyć w te mięso w tych pierogach. Pizze, zapiekanki czy hamburgery? Jeżeli czasem jem to tylko domowe, albo z naprawdę dobrej pizzerii. Jedyne co jem czasami to mrożonki np. paluszki rybne – mam je zawsze w lodówce jako wyjście awaryjne.

 

Unikam jak ognia produkty typu „light” z ogromnymi napisami „zero cukru”. Nie wpadnijcie w tą pułapkę bo jak człowiek by chciał to może od rana do wieczora jeść light chleb, light szynkę, light napój, light serek itp. Extra, czyli jedząc tak light powinniśmy schudnąć bardzo szybko, ale to tak nie działa. Czytajcie składy bo bardzo często produkty z zerową zawartością cukru mają podwyższoną zawartość tłuszczu! A tyjemy też od tłuszczu.

 

Czytaj składy produktów które chcesz kupić, niech zakupy zajmą Ci godzinę więcej ale potem już nauczysz się czytać składy i będzie szło Ci szybciej. Jeżeli kupujesz pieczywo w piekarni to pytaj się z jakiej mąki jest dane pieczywo. To, że bułka nazywa się „fitness” to jeszcze nie znaczy, że ona z byciem FIT ma cokolwiek wspólnego. To jest tylko nazwa i  biały pszenny chleb tez możemy nazwać FIT no i co? Otóż to, PYTAJ bo jak to się mówi KTO PYTA NIE BŁĄDZI.

 

Moje ulubione zestawy jedzenia:

 

  1. Śniadania: jajka (2) gotowane, jajka w koszulkach, omlet, placki bananowe, pasta jajeczna, pasta z makreli/tuńczyka/łososia + banan
  2. II śniadanie: koktajl mleko/kefir + banan/jeżyny/truskawki + płatki owsiane + orzechy nerkowca, jogurt naturalny z płatkami owsianymi/jabłkiem, kawałek fit ciacha
  3. Obiad: kasza gryczana/jęczmienna/pęczak/ryż + pierś z kurczaka/indyka/ryba pieczona/parowana/duszona + warzywo albo sos na bazie jogurtu naturalnego „made in home”.
  4. Kolacja: serek wiejski, twaróg z kaszą gryczaną, tuńczyk, łosoś itp.

Ulubione dodatki: suszone pomidory/cebula, słonecznik, pestki dyni, ryż preparowany, płatki owsiane, otręby, ksylitol, erytrytol, daktyle, miód.

 

 

Mam takich kilka trików które pozwalają mi przetrwać ciężkie dni, a takie najczęściej łapią mnie przed spodziewaną miesiączką. Mam wtedy ochotę wciągnąć w siebie wszystko i w każdej ilości, bardzo często chce mi się wtedy nawet dziwnych połączeń takich jak np. słone paluszki z roztopioną czekoladą! Ale staram się chociaż trochę ogarniać, aby jednak nie wrzucać w siebie wszystkiego! Wybieram wtedy np. orzechy, daktyle no i te moje domowej roboty ciasteczka. Robię sobie podrobioną czekoladę do picia czyli gorzkie kakao, zalane wrzątkiem z odrobiną ksylitolu.Mam też taką jedną niepisaną zasadę: nie dojadam resztek. Robiąc sałatkę nie zjadasz resztek sera fety, ani nie oblizujesz łyżki po oliwie. Często jak tak, że po krojeniu ciasta nóż zanim wyląduje w zlewie ląduję w Twoich ustach. Niestety łapię się na tym, że czasem naprawdę nieświadomie wrzucam w siebie kalorie które są totalnie mi nie potrzebne. Na początku gdy nie mogłam sobie poradzić z trzymaniem diety i z nie podjadaniem to zapisywałam sobie wszystko, dokładnie co i ile (tak ważyłam) potem pod koniec dnia brałam kalkulator tabelki i wyliczałam ile kcal danego dnia zjadałam. Pomogło mi to i potem już na pamięć wiedziałam co i ile ma kcal. Jeżeli chcesz to skorzystaj z porady dietetyka i niech ułoży Ci dietę – absolutnie tego nie neguję. Ale jeżeli czujesz, że dasz sobie radę tak jak ja to spróbuj – nic nie ryzykujesz. Ale słuchaj brak efektów odchudzania to nie zawsze Twoja wina, i zanim wpadniesz w dołek i będziesz płakać, że jesteś beznadziejna to wybierz się na wyniki. Niestety czasem nasz organizm płata figle i warto zająć się nim najpierw u lekarza a potem w kuchni.

 

I kończąc już ten najdłuższy na tym blogu artykuł chce Wam powiedzieć, że warto. Nie chodzi nawet  o wygląd zewnętrzny bo jeżeli lubisz siebie w rozmiarze plus size to bądź taka. Ale zamień śmieciowe jedzenie na zdrowe posiłki – zobaczysz jaka poczujesz się lekka i świeża. A jeżeli właśnie teraz zaczynasz swoją walkę o lepszy wygląd to nie będzie łatwo, na pewno czasem będziesz płakała (ja też płakałam) ale teraz jestem szczęśliwa. Nie będziesz widziała efektów pomimo tego, że wszyscy będą mówili Ci jak schudłaś. Waga stanie w miejscu i nawet jak będziesz piła tylko wodę to nie ruszy ale to normalne, nie poddasz się i waga zacznie spadać. Serio, wszystko będzie dobrze. A jeżeli potrzebujesz kopniaka motywacji i nowych przepisów to zapraszam Cię na moją grupę –> KLIK <– 

Ale ja wierzę  w Ciebie i wiem, że uda Ci się schudnąć.

 

 

Post Author: Paula Dowlasz

40 thoughts on “Co jadłam aby zrzucić 40kg? Jak udało mi się schudnąć? Najbardziej wyczekiwany artykuł:-)

    Olga Kłos

    (23 marca 2018 - 08:44)

    Wyczerpujący wpis. Ja jestem w trakcie odchudzania, biegam albo jeżdzę na rowerze codziennie, a jednak waga stoi, a nawet idzie w górę. Nie mam pojęcia dlaczego.

    Ola

    (23 marca 2018 - 08:49)

    Gratuluję samozaparcia i siły woli walki z kilogramami:) jak również efektu, imponujący

    Marzena

    (23 marca 2018 - 09:21)

    Świetny wpis. Myślę że wiele osób które chcą schudnąć bedzie wdzięczne za te wskazówki.

      Paula Dowlasz

      (23 marca 2018 - 22:18)

      :-*

    Anne 18

    (23 marca 2018 - 09:46)

    Dla osób chcących zrzucić kilogramy wpis pełen cennych rad.

      Paula Dowlasz

      (23 marca 2018 - 22:18)

      Cieszy mnie to 🙂

    Aneta

    (23 marca 2018 - 09:53)

    Gratuluję ci wytrwałości i podziwiam. Najważniejsze, że ty czujesz się dobrze ze sobą i swoją dietą i umiesz radzić sobie w gorszych momentach.

      Paula Dowlasz

      (23 marca 2018 - 22:17)

      Dziękuję :-*

        Aneta

        (30 marca 2018 - 09:15)

        Życzę Ci, aby tak było cały czas, a przede wszystkim żebyś była szczęśliwa i lubiła sama siebie 🙂

    Ola Kindla

    (23 marca 2018 - 11:10)

    Paulinka, dziękuję Ci za ten wpis :* Jestem z Tobą codziennie, i mam nadzieję że.niedlugo i ja będę się też się z takich efektów. Buziaki Kochana ❤

      Paula Dowlasz

      (23 marca 2018 - 22:17)

      Ale mi miło!!!!!!
      Buziaki;-*

    Bookendorfina Izabela Pycio

    (23 marca 2018 - 12:50)

    Gratuluję wytrwałości, wskazówki jak najbardziej do podchwycenia, podobnie jak entuzjazm. 🙂

      Paula Dowlasz

      (23 marca 2018 - 22:17)

      :-*

    Kasia Hartung

    (23 marca 2018 - 16:29)

    Zapisuje 🙂 Ja ostatnio katowałam się samymi zupami – nie dałam rady 🙂 Zresztą nigdy nie lubiłam za bardzo zup 🙂

      Paula Dowlasz

      (23 marca 2018 - 22:16)

      Oh słyszałam o tej diecie na samych zupach 😛

    Wioleta

    (23 marca 2018 - 19:15)

    Gratulacje ! Osiągnęłaś to, o czym wiele kobiet marzy i nie wie jak zacząć! Jesteś Super Babką! 🙂

      Paula Dowlasz

      (23 marca 2018 - 22:17)

      Dziękuję!!! :-***

    Słodko-slone

    (24 marca 2018 - 07:09)

    Post naprawdę wyczerpał temat! Gratulacje i dziękuje za rady 🙂

    Ania - Makeup Addict

    (24 marca 2018 - 08:02)

    Wielkie brawa za determinację. Ja właśnie próbuję się zabrać za dietę, ale jakoś nie bardzo mi wychodzi, może twój wpis mnie zdeterminuje 😊

    Ciapciusiowo

    (24 marca 2018 - 08:59)

    Naprawdę super wpis! A przemiany gratuluję, chociażby ze względu na zdrowie. Ten temat to mój konik. Bardzo fajny i mądry wpis 🙂

    Etteb

    (24 marca 2018 - 18:37)

    Dokladnie ! Te wszystkie LIGHT , ZERO tego zero tamtego _____ to oszustwo i znacznie wiecej przyspozy problemow niz pozytku ! Wszystko z umiarem !
    Swietny wpis !
    Gratuluje !

    Maja

    (25 marca 2018 - 08:26)

    Świetny wpis, może wezmę z Ciebie przykład, też przydałoby mi się trochę schudnąć, hah. II śniadanie fantastyczne, ale zrobiłaś mi smaka…

    Relewantna

    (25 marca 2018 - 09:06)

    Nie wiem, czy umiałabym zrezygnować z pieczywa na śniadanie. Cały dzień bym później głodna chodziła.

    Emilia Teofila

    (25 marca 2018 - 10:02)

    Na wstępie: ogromne gratulacje. To, ile schudłaś, to ogromny wyczyn, ale większym osiągnięciem jest zmiana żywienia i sposobu myślenia. Dlatego naprawdę – czapki z głów!
    Po drugie, Twoja dieta jest dla mnie idealna, bo kocham jajka. 😀 Mogłabym jeść je faktycznie bez ograniczeń.
    A po trzecie: wiem, że warto, też się o wiele lepiej czuję, gdy jem zdrowiej. Także nic, tylko brać z Ciebie przykład!
    Super post, oby takich więcej na blogach!

    Monika

    (25 marca 2018 - 10:04)

    Super wpis na czasie bardzo mi przydatny będę do niego wracać bo pozatanowilam przejść na dietę jestem już 8 miesięcy po porodzie a się zaniedbałam 😩

    Bookendorfina Izabela Pycio

    (25 marca 2018 - 11:59)

    Jeszcze raz wielkie gratulacje, bo to spektakularny wyczyn. 🙂

    PaulinaWu - Lemonade St.

    (25 marca 2018 - 12:52)

    Super, że udało Ci sie tyle schudnąć. Najważniejsze na diecie to jeść – zdrowo, ale jeść. 🙂

    Karol Filipiak

    (25 marca 2018 - 14:07)

    Wpis idealny dla osób, które chcą schudnąć, ponieważ zawiera naprawdę cenne rady

      Paula Dowlasz

      (26 marca 2018 - 11:29)

      :-**

    krystynabozenna

    (25 marca 2018 - 21:09)

    Na szczęście nie muszę się odchudzać , ale gratulacje , że wytrwałaś i schudłaś 🙂

      Paula Dowlasz

      (26 marca 2018 - 11:29)

      Dziękuję 🙂

    krystynabozenna

    (30 marca 2018 - 14:02)

    Podziw, tyle kg zrzucić to trzeba mieć wiele samozaparcia 🙂 Gratulacje 🙂

    Karolina / Nasze Bąbelkowo

    (30 marca 2018 - 21:19)

    Sama schudłam 10 kilo – i jadłam wszystko, ale z umiarem i włączając w to aktywność fizyczną. W moim przypadku kluczowe jest nie objadanie się na noc, picie dużych ilości wody i zielonej herbaty oraz jazda na rowerze i długie spacery 🙂

    ilovelean

    (5 maja 2018 - 14:24)

    Gratulacje! I trzymam kciuki za utrzymanie rezultatów!

    Kwadrans dla Ciebie

    (7 maja 2018 - 18:56)

    Gratuluje samozaparcia i wytrwałości. Nie każdy tak umie. Podziwiam Cię i życzę wszystkiego dobrego 🙂

    Zwykła Matka

    (7 maja 2018 - 19:41)

    Jajko na śniadanie i będe miec mniejszą ochotę na podjadanie? No to jutro gotuję jajeczko!

    Lidia

    (16 maja 2018 - 07:11)

    Brawo… Faktycznie u mnie brak diety powoduje lenistwo. Wolę zjeść szybko niż zdrowo. Dzięki. Pokazujesz, że chcieć to móc.

      Paula Dowlasz

      (18 maja 2018 - 07:17)

      Największy błąd: zjeść coś szybko i niezdrowo 🙁

    Goska

    (25 czerwca 2018 - 12:26)

    Ja wole sport nie lubie diet lubie jeść ale też ograniczam wielkość porcji.

    Wesellerka

    (2 lipca 2018 - 18:28)

    No i całą tę teorię mam w małym palcu, ale jakoś mi się ostatnio nie chce do tego tematu poważnie podejść. Gratuluję Ci niezwykłego samozaparcia! Mam to, co i Ty. Nie zjem niektórych rzeczy, choćby nie wiem co. I również uważam, że moje menu jest dość ograniczone.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *