Skóra na brzuchu – moja historia! Czy zrobiłam sobie operacje aby się jej pozbyć?

Są takie pytania które zadajecie bardzo często a ja pomimo starań nie jestem w stanie dla każdej z Was z osobna odpowiedzieć. Mianowicie „SKÓRA NA BRZUCHU” – temat który spędza niektórym z Nas sen z powiek, no bo jak z nią sobie poradzić i czy ona na pewno będzie taka straszna? Ważąc te 105kg i rozpoczynając odchudzanie nie myślałam o tym, jak będzie wyglądać moje ciało gdy skończę moją przemianę, nie brałam pod uwagę totalnie tego co się będzie działo. Na zdjęciu zamieszczonym wyżej możecie zobaczyć dziewczynę która nadmiar skóry ma ogromny, i przyznam się szczerze gdybym ja miała takie coś to bym była załamana.

Ale zaczynając od początku to podczas odchudzania po jakimś czasie zaczęłam stosować różnego rodzaju balsamy dostępne w drogeriach. Rozgrzewające albo z efektem chłodzenia, moim ulubieńcem była marka http://bielenda.pl/ i to właśnie balsamy od nich stosowałam najczęściej ale czy to dało jakikolwiek efekt? Nie mam pojęcia. Nie chce Was kłamać i mówić, że „dzięki balsamowaniu moja skóra odzyskała jędrność i wygląd” – naprawdę nie umiem na ten temat nic więcej powiedzieć. Miałam też taki moment (o mamo ale wstyd) trwał on na szczęście ok. tygodnia i obwijałam się na noc folią… Wyczytałam gdzieś w internecie, że to jest bardzo dobry sposób na ujędrnienie skóry na brzuchu i udach więc balsamowałam się i obwijałam. Przetrwałam jedną noc, w kolejną noc zerwałam folię i na tym skończyłam. Więc mamy kolejny sposób który może i jest dobry ale ja nie potrafię Wam na jego temat nic więcej opowiedzieć. Ponad rok temu zaczęłam ćwiczyć w pasie neoprenowym i nie działa on totalnie, ale go lubię i pomimo wszystko w nim ćwiczę. Był też taki moment w moim życiu, że namówiona przez reklamę na jakiejś stronie kupiłam sobie taki srebrny kombinezon. Miał on spalać tłuszcz, i dzięki niemu miało się szybciej chudnąć. Szukałam teraz zdjęcia takiego kombinezonu ale nie mogę go nigdzie znaleźć. Ćwiczyłam w nim kilka razy po czym wylądował on w koszu na śmieci. Niestety jestem taką osobą która ma słomiany zapał do takich nowości.

Moja skóra na brzuchu jest, gdy robię pompki to niestety ale widzę ją jak wisi. Leże na boku i moja skóra też leży na boku. Wiecie pod nią nie ma tłuszczu jest tylko taki flak, na moje szczęście jest to naprawdę malutki flak! Jestem w stanie ją ukryć nawet pod niskimi majtkami więc dla Was i dla ludzi z mojego otoczenia jest ona nie do zauważenia. Miałam pomysł aby pozbyć się jej operacyjnie ale pomyślałam, że jestem młodą jeszcze osobą planuję kiedyś mieć w dzieci więc na razie jej nie ruszam. Może ciąża mi ją wciągnie a może będzie wyglądała tragicznie, jeżeli będzie tragiczna na pewno zrobię wszystko aby się jej pozbyć albo… napiszę artykuł na temat tego jak pokochałam swoją mega zwisającą skórę(teraz się zaśmiej).

Nasz brzuch to taki balon. Jeżeli napompujemy balon a potem wypuścimy powietrze to jego ścianki będą przypominały flak. A więc jeżeli jesteśmy otyli lub jesteśmy w ciąży nasza skóra jest rozciągniętą i w momencie gdy pozbawimy ją podpory czyli płodu albo tłuszczu to zostaje nam flaczek. Skóra staje się luźna, wiotka i będzie się marszczyła. Fajną opcją są ćwiczenia izometryczne czyli statyczny trening siłowy, polega on na napinaniu mięśni brzucha na 3-5 sekund – zaletą tych ćwiczeń jest to, że możemy je wykonywać zawsze i wszędzie. Na skórę brzucha działa też hula hop z wypustkami, i akurat to mogę polecić. Kręciłam bardzo długo i pomimo tego dramatycznego wpisu Rozstaliśmy się – to boli | dowlaszpaula to i tak je polecam. Zbiło mi ono tłuszcz z brzucha rewelacyjnie, i pisząc ten wpis myślę sobie, że to może właśnie dzięki niemu moja skóra na brzuchu jest teraz w tak dobrym (jak na zrzucenie 45kg) stanie.

Ostatnio dostałam wiadomość od jednej dziewczyny, że ma ona obawy przed zaczęciem odchudzania. Waży ponad 100kg ale bardziej niż tej wagi boi się skóry na brzuchu. Wiadomo jak człowiek naogląda się tych metamorfoz w internecie i skrajnie wiszącej skóry na brzuchu, nogach, ramionach a o piersiach już nawet nie wspomnę to ma prawo się bać. Gdybym miała wybierać albo waga 100kg albo taki wygląd to nie wiem co bym wybrała. Ale na szczęście nie wiemy na 100% jak będziemy wyglądać „po”. Zawsze patrząc na takie skrajne zdjęcia, popatrzcie też na setki/tysiące dziewczyn które po zrzuceniu 40/60/80kg wyglądają BOSKO! Serio, niech skóra na brzuchu nie będzie Waszym koszmarem. Wszystko jest dla ludzi.

Post Author: Paula Dowlasz

17 thoughts on “Skóra na brzuchu – moja historia! Czy zrobiłam sobie operacje aby się jej pozbyć?

    zaneta szot

    (5 kwietnia 2018 - 11:15)

    Jakos w te balsamy wszystkie nie wierze, ale moze tak byc, ze nie u kazdego dają efekt. Powiedz jak długo trwała ta przemiana i co robiłaś

      Paula Dowlasz

      (5 kwietnia 2018 - 11:41)

      Moja cała przemiana zaczęła się w 2013 roku :-).

    Anika

    (5 kwietnia 2018 - 11:17)

    Ja po dwóch ciążach walczę ze zbędną skórą na brzuchu. Odkąd włączyłam ćwiczenia siłowe i czystą miskę, jest o niebo lepiej!

    Monika Kilijańska

    (5 kwietnia 2018 - 11:28)

    U mnie właśnie po porodzie mam taki worek. Cóż, jak balon się napełni powietrzem i spuści to też nie wraca do dawnej jędrnej formy.

    Aleksandra Załęska

    (5 kwietnia 2018 - 12:08)

    Powrót do jędrnego brzucha to mega wyzwanie. Wiem, coś o tym, bo zanim zaszłam w ciążę schudłam prawie 20 kilo i skóra na brzuchu to był koszmar. Zresztą mam z nią problemy do teraz

    patrissa

    (5 kwietnia 2018 - 21:51)

    Balsamy z Eveline działają cuda ;)schudłam 34kg i skóra ładnie się ‚wciągała’, a tu ciąża i cała robota w pi*du zaczynam znowu 😉

      Paula Dowlasz

      (6 kwietnia 2018 - 08:52)

      Oooo podaj dokładnie który jest najlepszy 🙂

    Joanna

    (6 kwietnia 2018 - 09:42)

    Niesamowita różnica i przemiana. Aż trudno uwierzyć, że to ta sama osoba. Brawo za siłę.

    swiat karinki

    (6 kwietnia 2018 - 15:27)

    Wow super zmiana, ja balsamy stosowałam ale nie było efektu 🙁

    Ela

    (6 kwietnia 2018 - 17:05)

    Pas neoprenowy jest okropnym produktem. Ćwicząc w takim pasie lub chodząc w nim np. po ciąży, można sobie zrobić dużą krzywdę. Ćwicząc w tym pasie Twoje mięśnie głębokie są wyłączone. A to one odpowiadają za stabilizację, postawę, stan kręgosłupa czy mięśnie dna miednicy. Polecam zaznajomić się z tematem, aby Twoje ciało było wdzięczne za Twoje decyzje. Pozdrawiam 🙂

      Paula Dowlasz

      (7 kwietnia 2018 - 08:54)

      Nie, nie, nie ja nie o takim pasie neoprenowym. Wiem teraz o jakim Ty mówisz ja ćwiczę w takim za 20zł co on nic nie trzyma: jest bo jest!
      A co do Twojej wypowiedzi to zgadzam się w 100%.

    Joanna

    (9 kwietnia 2018 - 08:11)

    Szczerze współczuję tej skóry na brzuchu znajoma też miała ten problem i jednak zoperowała ale nigdy nie widziałam jaki był efekt tej operacji natomiast na zewnątrz Wyglądała świetnie

    ola

    (9 kwietnia 2018 - 08:17)

    wow, niesamowita przemiana
    ja nigdy nie miałam problemów z brzuchem, nawet po ciąży, gdy przytyłam 30 kg skóra się pięknie wchłonęła, za to żeby nie było tak kolorowo mam odwieczny dylemat z biodrami;)

    Aleksandra Greszczeszyn

    (9 kwietnia 2018 - 08:38)

    Ja mam szczęście, bo mimo 2 ciąż i utycia łącznie 30 kg, po czym w ciągu paru miesięcy zrzucenia jeszcze więcej, nie mam takiego problemu. Owszem, moja skóra jest rozciągnięta, ale gołym okiem raczej tego nie widać – dopiero jak ją naciągnę 😛

    Wesellerka

    (3 czerwca 2018 - 19:40)

    Gorzej jak ja już schudłam i przytyłam kilkukrotnie po kilkanaście kilogramów. Teraz już niestety nie ominie mnie operacja usunięcia nadmiaru skóry po schudnięciu. Ale najpierw trzeba schudnąć tak na forever and ever.

    Plastyka brzucha, to jedyna skuteczna metoda, która jest w stanie zniwelować tak duży nadmiar skóry. Po operacji warto polecic zabiegi laserowe na blizny po operacji- ich widoczność się zmniejszy a skóra w miejscu cięcia będzie bardziej przypominała skórę otaczającą.

      Paula Dowlasz

      (13 lipca 2018 - 07:06)

      Można poradzić sobie ćwiczeniami – operacja to ostateczność 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *