FOODBOOK po majówce – wracam do formy

Piwo, drinki, kiełbaski z grilla, chipsy i białe pieczywo – ach wspomnienie mojej majówki w Bieszczadach jest takie piękne ale czas wracać do formy! Dzisiejszy FOODBOOK to zbiór mojego jedzenia z ostatnich dwóch dni. Postawiłam na to co kocham czyli:

  • jajka
  • szczypior
  • serek wiejski
  • twaróg
  • kefir
  • barszczyk
  • kiełbaska z frytownicy na gorące powietrze
  • woda

Najważniejsze aby wrócić do „formy” i ją utrzymać jest to aby nie podjadać między posiłkami, jeżeli już masz ochotę na małe ciastko to dodaj je do posiłku a nie pół godziny po nim 🙂

 

 

Dzień I

  • śniadanie – jajecznica z dwóch jaj, 50g serka wiejskiego bez laktozy, dużo szczypioru i mocna kawa
  • obiad – chłodnik czyli  zimny barszczyk z kefirem a w środku dwa jajka, szczypior, kiełbaska smażona we frytkownicy na gorące powietrze
  • kolacja – pomidor, twaróg, cebula, pół kiełbaski smażonej we frytkownicy wszystko polane olejem z nasion chia

 

 

 

 

 

Dzień II

  • śniadanie- omlet z dwóch jaj, salami, pomidor, odrobina sera + mocna kawa i batonik
  • drugie śniadanie- koktajl z banana, kefiru, mocnej kawy, płatek owsianych + kawałek arbuza
  • GRZECH – keks u Teresy i mocna kawa
  • obiad – chłodnik

 

 

 

Moje jedzenie musi być:

  • szybkie
  • smaczne
  • mieć mało warzyw w sobie (serio!)

 

Staram się już od bardzo dawna nie jeść potraw smażonych na głębokim oleju i idealnym rozwiązaniem dla mnie jest frytkownica na gorące powietrze. Powiem Wam, że kupując ten sprzęt nie byłam pewna czy on nam się przyda ale od kiedy ją mamy jest używana niemal codziennie :-). Moim ostatnim takim „super trikiem” jest dodanie kawy do koktajlu! Miałam ogromny problem bo gdy zbliżała się godzina 10:30/11:00 i czas na drugie śniadanie to zbliżała się też chęć na kawę. Jeżeli akurat wtedy wypadał koktajl to nie było szans abym zaraz po kawie wypiła koktajl albo na odwrót. A więc robię sobie mocną kawę o 8:00 rano i wstawiam ją do lodówki, a potem taką zimną (bez fusów) dodaje do koktajlu – PYCHA!

Liczę na to, że dzisiejszy FOODBOOK Wam się spodobał i czekacie już na kolejny!

Post Author: Paula Dowlasz

12 thoughts on “FOODBOOK po majówce – wracam do formy

    kosmetykofanki

    (10 maja 2018 - 08:32)

    Jajeczniczkę ze szczypiorkiem i twarożek uwielbiam! 😀

      Paula Dowlasz

      (10 maja 2018 - 08:48)

      Ja tak samo 😀

    MAK

    (10 maja 2018 - 09:04)

    A skad ta niechec do warzyw ?

      Paula Dowlasz

      (10 maja 2018 - 09:13)

      Od urodzenia nie lubię warzyw!
      Jedynie i w małych ilościach pomidory i ogórki a ciut więcej cebuli:-).

    Ohmystyle

    (10 maja 2018 - 09:06)

    Super powrót do formy! Bardzo dobrze to wygląda, aż by się chciało jeść. 🙂

      Paula Dowlasz

      (10 maja 2018 - 09:12)

      bardzo mnie to cieszy, że wygląda to smakowicie 😛

    Mjeter

    (10 maja 2018 - 12:42)

    Witaj! Ile orientacyjnie spozywasz kalorii w ciągu jednego dnia? 🙂

      Paula Dowlasz

      (10 maja 2018 - 12:55)

      Witaj 🙂
      Staram się aby to było 1700/1800kcal 🙂

    Olgusta

    (11 maja 2018 - 08:39)

    Taki chłodniczek poproszę od razu 👌😊

    krystynabozenna

    (11 maja 2018 - 11:07)

    Każdy ma swoją idealną dietę,jaj bez warzyw nie wyobrażam sobie 🙂

    swiat karinki

    (13 maja 2018 - 16:01)

    Ja to cały czas powinnam tak wracać do formy 😛

      Paula Dowlasz

      (18 maja 2018 - 07:18)

      Heheheh 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *