„Odchudzasz się? No ciekawe na jak długo.”

Odchudzasz się, prowadzisz zdrowy styl życia a może po prostu nie jesz mięsa i w Twoim otoczeniu jest jedna ciocia która tego nie rozumie?  Dzisiaj z pomocą moich dziewczyn z grupy –>KLIK<– zebrałam kilka najlepszych tekstów które wypowiedziane przez naszych bliskich czy znajomych odpalają nas jak petardy! Zapraszam!

 

 

„Odchudzasz się? Hmm no ciekawe jak długo?”

Jak długo? Tak długo jak ja będę chciała a to czy ktoś we mnie wierzy czy nie jest totalnie nie ważne. Często osoby z naszego otoczenia śmieją się z nas no bo przecież dieta i odchudzanie jest takie śmieszne. Niestety to takie „polskie”, że mając inny gust niż dziesięć osób obok nie jesteśmy „oryginalni” tylko „dziwni”.  Co najlepiej odpowiedzieć w takiej sytuacji? Nic – odejść z uśmiechem … 🙂

 

 

„Stara czasu i pieniędzy – czymś normalnym byś się zajęła”

„Czymś normalnym” – czyli rozumiem to jako „siadłabyś z nami na kanapie i zjadła to ciasto bo nam się nie chce dupska ruszyć a Ty chudniesz”. Zazdrość, zazdrość i jeszcze raz zazdrość. Łatwiej jest powiedzieć coś przykrego i próbować podciąć skrzydła niż pogratulować efektów, siły i motywacji. W tym przypadku te przykre słowa do mojej czytelniczki wypowiadają jej teściowa i szwagierka i tym bardziej mnie przekonuje, że to TYLKO zazdrość.

 

 

„I tak nigdy nie będziesz chuda takie masz geny”

Byłam gruba do 19 roku życia i do tej pory zawsze mówiłam „takie mam geny” , „genów nie zmienisz” i swoją otyłość usprawiedliwiałam genami pomimo iż w mojej rodzinie nie ma grubasów. Wzięłam się za siebie i geny nagle zmieniły się, schudły, rozpuściły się czy po prostu odleciały. Dlatego teraz jak słyszę, że ktoś mówi coś tam o genach to reaguje ogromnym śmiechem – serio!

 

 

„Z czego Ty się odchudzasz z kości na ości?”

Bardzo często jest tak, że mamy odpowiednią wagę ale jednak czujemy się źle i staramy poprawić swój wygląd zdrową dietą i ćwiczeniami ale wtedy bardzo często nasze otoczenia uznaje nas za wariata. Bo przecież jesteś chuda więc co Ty chcesz więcej, po co się odchudzasz ? Przecież ciężko jest zrozumieć to, że nie odchudzamy się do 30kg a budujemy naszą sylwetkę. Eh. To jest dokładnie ten sam poziom co „na siłowni zrobisz z siebie faceta” – ja nie chodzę na siłownie ale widzę jak dziewczyny są piękne po siłowni i męskiego to w nich nie ma nic, a nic…

 

 

To tylko cztery zdania które powodują irytację u osób dbających o siebie i jak to ja mówię „odpalam się jak petarda”. Gdy jedna osoba powie nam coś co podetnie nam skrzydła to jesteśmy w stanie sobie z tym poradzić, ale jeżeli tych osób jest więcej i według nich to są śmieszne i lekkie żarty to można się poddać. Pamiętajcie, że każde takie zgryźliwości to jest jedynie zazdrość. Zazdrość osób które też by chciały ale nie mają na tyle siły i determinacji. Znowu piszę o odchudzaniu jak o czymś „wielkim”? Dokładnie bo odchudzanie, zmiana trybu życia i walka o swoje ciało to jest sprawa wielka i ważna. Ja zaczynając się odchudzać wstydziłam się o tym mówić bo według mnie „grubas który się odchudza” to niezła zabawa i milczałam. Gdy efekty były widoczne to uznałam, że warto się tym pochwalić i tak już zostało chwalę się do dzisiaj! Jeżeli chodzi o mnie to na szczęście nie miałam jakieś „hejtu” czy przykrych słów od rodziny bo słowa troski od dziadków są codziennością ale moi dziadkowie tacy już są, że „jeść trzeba” a ja jestem „piękna zawsze”. To jest właśnie cudowne i życzę każdemu takiej rodziny jak moja i takiej akceptacji! Jestem w stanie sobie wyobrazić to co bym czuła gdyby oni mnie nie wspierali lub przeszkadzali w tym wszystkim – myślę, że nie miałabym takiej siły walczyć :-). A Ty jeżeli właśnie się odchudzasz to walcz jeszcze mocniej!

 

 

 

Post Author: Paula Dowlasz

10 thoughts on “„Odchudzasz się? No ciekawe na jak długo.”

    Przemek

    (25 maja 2018 - 08:47)

    Ja już od dwóch lat (wtedy schudłem 20kg) trzymam swoją wagę i jakoś daję radę, bez wyrzeczeń i głodówek 🙂

      Paula Dowlasz

      (25 maja 2018 - 08:49)

      Suuuper 🙂

    Justyna

    (25 maja 2018 - 08:58)

    Ja jako dietetyk powinnam być swoją wizytówką, więc oczywiście dbam i o dietę i o aktywność fizyczną. Niestety, znam te teksty o których piszesz, sama często słyszę „ale przecież Ty nie musisz ćwiczyć, bo masz ładną figurę” 😉 hahaha no właśnie dlatego mam ładną BO ĆWICZĘ 😉 klasyczny tekst niestety… albo „ja muszę dbać o siebie, Ty to masz szczęście i nie musisz, bo zawsze byłaś szczupła…”
    Ech…

    GOSIA

    (25 maja 2018 - 09:00)

    Żyj swoim życiem dbaj o siebie najwyszy czas jesteś młoda i piękna. Zdrowy styl życia jest bardzo ważny bedziesz miec kiedyś dzieci jesli od pocżatku nauczysz ich własciwego odrzywania nie będą musiec nigdy się odchudzać.

    Ja Zwykła Matkaa Klaudia

    (25 maja 2018 - 09:04)

    Ćwiczę moi rodzice byli sportowcami tara piłkarzem, mama siatkarką. Trenuję 5 razy w tygodniu po 35 minut. Jestem mamą dwóch urwisów pracującą na etacie I daję radę, bo chcę wygladać zdrowo, nie chudo 🙂

    patrycja

    (25 maja 2018 - 10:41)

    Świetny post

    Kasia

    (25 maja 2018 - 10:50)

    Super, ogromnie gratuluję!

    damian

    (25 maja 2018 - 14:30)

    A ja mam to szczęście, że od prawie dziesięciu lat trzymam swoją wagę i mogę dostarczać sobie kalorii do oporu… ale może dlatego, że stale jestem w biegu. 😉

    krystynabozenna

    (26 maja 2018 - 12:28)

    Nie odchudzam się , ale świetny wpis napiasałaś.
    Tak jest ,że najlepiej nie przeszkadzać w zmianych drugiego człowieka.
    jak zminiałam dietę , to byli tacy co mi zwracali uwagę co powinnam jeść,
    a co nie , i tak postawiałam an swoim i na dobre mi to wyszło 🙂
    Piękną masz sylwetkę , gratulacje 🙂

    Jull Krajewska

    (31 maja 2018 - 11:36)

    Nie odchudzam się, wręcz przeciwnie! Próbuję trochę masy mięsniowej dorobić 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *