Waga stoi w miejscu – dlaczego?

To wszystko o czym dzisiaj przeczytacie jest zbiorem moich wspomnień, opiszę to co wiem na swoim przykładzie, jakie figle płatała mi moja waga i nie ma tu ani grama lekarskiej wiedzy – także zluzujcie, przeczytajcie i zróbcie z tym co chcecie.

 

Często dostaje wiadomości w których żalicie się na to, że wasza waga nagle stanęła w miejscu. Wszystko szło dobrze, chudłyście ale od kilku dni STOP waga ciągle wskazuje 85,5kg i ani drgnie. Mija jeden, drugi dzień Wy dalej jecie zdrowo, ćwiczycie ale zaczynacie się denerwować i chcecie to wszystko rzucić i sięgnąć po chipsy.

Miałam to samo podczas swojego odchudzania już dwa razy a teraz chyba jest właśnie ten trzeci raz. „Postój” wagi jest czymś normalnym i wszyscy się go bardzo obawiają ale tak szczerze mówiąc nie ma czym. Nasz organizm jest mądry i jeżeli czegoś mu brakuje, albo czuję się zmęczony to on o tym Cię poinformuję – a nie ma opcji aby wysłał do nas wiadomość w stylu „HEJ, JEDZ WIĘCEJ BO BRAK MI WITAMIN. TWÓJ ORGANIZM” więc musi to robić inaczej.

Podczas procesu odchudzania nasz organizm dostaje nagle wiele nowości: dieta, cardio, warzywa, owoce, basen i spacery a jeszcze tydzień temu były kotlety i wieczorne oglądanie telewizji na kanapie. To tak jak teraz wiosną budzimy się o 5 rano i jest jasno, a nagle czerwiec 5 rano ciemno – jak żyć?

Na samym początku nasza waga spada kilogramy uciekają jak szalone – zaczynasz pić wodę, jeść więcej błonnika a więc ucieka z Ciebie właśnie woda i wszystkie brudy zostawiasz w kibelku. Cieszysz się i stajesz na wagę codziennie bo przecież „YES YES DRUGI DZIEŃ DIETY A TU SPADŁ KILOGRAM- I’M SEXY LEEEJDIIII” odrazu bierzesz kalkulator i tak liczysz jeden dzień to pół kilo a więc aby zrzucić 10kg potrzebuje tylko X dni „NO BĘDE CHUDA, BĘDE CHUDA JESTEM NAJLEPSZA” i znowu BUM to tak nie działa. Ja zaczynając z wagą 105kg na samym początku bardzo szybko traciłam właśnie takie kilogramy ale potem waga robi się coraz wredniejsza i zwalnia I JEST TO NORMALNE.

Skupmy się teraz na tym, że jesteśmy na redukcji już jakiś czas a za nami zrzucone 12kg i nagle waga stoi jak nie powiem co! W głowie mętlik bo niby dieta dalej TAKA SAMA, treningi mocne TAKIE SAME, koktajle z owoców TAKIE SAME a więc o co chodzi?

  • wszystko jest TAKIE SAME  a więc po trzech miesiącach organizm tak się do tego przyzwyczaił, że nie robi to na nim wrażenia. Zamień kurczaka na wieprzowinę, odpuść sobie te koktajle na drugie śniadanie i przestań na śniadanie jeść w końcu owsiankę. Zmień swoje menu, Twój organizm jest teraz zupełnie inny niż gdy zaczynałaś.
  • jesz zbyt małe porcje. Nie lubię ach jak bardzo nie lubię osób które aby schudnąć tną sobie kalorie jak głupie, naprawdę czytałam bloga dziewczyny która jadła 600kcal dziennie. Aby chudnąć trzeba jeść – naprawdę. Jeżeli jemy za mało to organizm będzie się bronił i wszystko magazynował. Dodaj do posiłku porcję mięsa, zamiast jednego jajka jedz dwa. Często właśnie w fazie gdy waga stoi dziewczyny jedzą jeszcze mniej a to nie pomoże. Dorzuć sobie coś zdrowego niech organizm się rozbuja!
  • trenujesz codziennie 1h na rowerku i 30min na bieżni, codziennie to samo.  Pierwszego dnia pot lał się z Ciebie strumieniem a po zejściu nie czułaś nóg to teraz możesz zrobił trening w pełnym makijażu i nic się nie stanie? Organizm tak się przyzwyczaił do tego wysiłku, że nie robi on  na nim żadnej różnicy – zmień to!

 

 

Ile czasu trzeba czekać aby waga ruszyła dalej? U jednych będzie to tydzień a u innych miesiąc a nawet więcej. U mnie waga w miejscu stała ok. 3 tygodnie ale o dziwo nie denerwowało mnie to bo wiedziałam, że tak może się zdarzyć. Wiadomo też, że waga nie jest wyznacznikiem bo tak naprawdę waga może stać w miejscu ale nasze ciało może z tygodnia na tydzień wyglądać lepiej. Jeżeli waga stoi nadal w miejscu a minęły już ok. 3 miesiące to warto skonsultować się lekarzem bo tak właśnie mogę dać znać o sobie choroby np. problemy z tarczycą.

Najważniejsze jest to aby się nie poddać bo można złapać dołka (albo przyjmować to z uśmiechem jak ja) i zjeść paczkę wafelków i popić litrem napoju gazowanego ale czy to ma jakikolwiek sens? To jest trochę jak z porodem jesteś w ciąży to MUSISZ urodzić, odchudzasz się robisz wszystko dobrze to waga MUSI ruszyć – także najlepiej robić to co się robi(ze zmienionym menu i treningami) i wyluzować. Nie wzmacniaj treningów jak szalona, nie obcinaj kalorii, nie rezygnuj z jednego batona w tygodniu – to nic nie da.

Mam ogromną nadzieję, że ten wpis spowoduje u wielu dziewczyn ulgę. Bo strasznie przykro mi gdy piszecie, ze jesteście beznadziejne bo wasza waga stoi w miejscu. Olejcie tą wagę! Samo to, że zaczęłyście walczyć o siebie, troszczyć się o swoje ciało to pokazuje jakie silne jesteście. Tylko osoba która naprawdę była na diecie i walczyła zrozumie drugą osobę. Wiem ile to wyrzeczeń, potu i łez wylanych w poduszkę – tak łez! Teraz już nie mam takiego parcia ale na początku płakałam bo chciałam zjeść coś słodkiego ale byłam na tyle silna aby się powtrzymać i dzisiaj jestem taka jaka jestem właśnie dzięki temu! Cały ten tekst jest skierowany do dziewczyn tak zwykłych i prostych jak ja. Chciałabym obudzić w Was racjonalne nawyki i „dogadanie” się z własnym organizmem. Ktoś kto ma jakieś choroby, leczy się, ma problemy, przygotowuje się do startu w zawodach to może (pozwalam) wydrukować ten artykuł i spalić na ognisku.

Wiem też, że te wszystkie informacje można znaleźć w internecie ale ja chciałam przedstawić Wam to wszystko z mojej strony i pokazać, że moja waga też bywa wredna. Pierwszy stop był na 82,5kg, potem 75,5kg a teraz na 66.7/67kg – także dziewczyny najważniejsze zasada NIE PODDAWAJ SIĘ I WALCZ!!

 

Bluzka – pepco

Szorty jeansowe – BONPRIX

Złote sandały – BONPRIX

Kolczyki – AliExpress

Jeżeli trafiłaś tu i jesteś nowa to zapraszam Cię na naszą fejsbukową grupkę –> Walczymy o lepsze ciało! ChzD 🙂 <– oferujemy:

  • fit przepisy
  • ploteczki
  • motywacje
  • same dobre słowa

 

ps. jeżeli jest jakiś temat który chciałabyś aby tutaj był poruszony i nie musi on być związany z dietą to napisz koniecznie albo w komentarzu albo swoje propozycje wyślij mi na paulik135@wp.pl .

ps2. pisząc taki artykuł czuję się jak ryba w wodzie a Wy nadal pewnie wolicie przepisy!

ps3. Mój instagram –> dowlasz_paula <– na insta stories często gotuję i robię pogadanki!

 

 

Post Author: Paula Dowlasz

33 thoughts on “Waga stoi w miejscu – dlaczego?

    Monika

    (30 maja 2018 - 10:04)

    To jest bardzo denerwujące, wiele osób się wtedy poddaje tak jak ja kiedyś. Teraz jestem mądrzejsza i wiem, że tak może się stać, nie ma co panikować 🙂

      Paula Dowlasz

      (31 maja 2018 - 11:04)

      Nie można się poddawać 🙂

    Emi

    (30 maja 2018 - 10:14)

    Trzeba też pamiętać że zaczynając ćwiczenia zwłaszcza te siłowe budujemy tkankę mięśniową. Ona też waży więcej i trochę zaburza pogląd na chudniecie. Dlatego jestem zwolenniczka mierzenia obwodów i robienia pomiarów nie za często max raz w tygodniu.

      Paula Dowlasz

      (31 maja 2018 - 11:04)

      Dokładnie! Ja pomiary robię co dwa tygodnie 🙂

    Pat

    (30 maja 2018 - 10:49)

    Ale to się świetnie czytało. Ze wszystkim się zgadzam ! Przechodziłam przez to samo.

      Paula Dowlasz

      (31 maja 2018 - 11:04)

      😉

    Jull Krajewska

    (30 maja 2018 - 11:51)

    Najwazniejsze to sie nie poddawac, fakt 🙂

      Paula Dowlasz

      (31 maja 2018 - 11:03)

      Otóż to 🙂

    Aneta

    (30 maja 2018 - 12:36)

    Najważniejsze to nie poddawać się zbyt szybko, co widać doskonale na Twoim przykładzie. I nie stresować się codziennym wrażeniem i mierzenie. Robić to, co jakiś czas.

      Paula Dowlasz

      (31 maja 2018 - 11:02)

      Tak jest! Aby nie zwariować 😉

    Pomysłowa

    (30 maja 2018 - 14:55)

    – Dlaczego waga stoi w miejscu?
    – Bo nie ma kółek.

    Wybacz, musiałam 🙂 Świetnie mi się czytało Twój wpis i jest tak bardzo prawdziwy, że nie pozostaje nic innego, jak tylko wydrukować go sobie, ale nie do spalenia, tylko do powieszenia na lodówce. Tak na wszelki wypadek, co by nie zacząć nagle nadrabiać kalorii, gdy waga nie chce ruszyć 🙂

      Paula Dowlasz

      (31 maja 2018 - 11:02)

      Dziękuję baaardzo mi miło – naprawdę! 🙂

    paulina

    (30 maja 2018 - 20:36)

    ja się wagą nie przejmuję 😛

      Paula Dowlasz

      (31 maja 2018 - 11:01)

      No i dobrze 🙂

    Anonim

    (30 maja 2018 - 22:45)

    Witam..chciałabym aby został tu poruszony temat..jak można pofarbowac włosy dla 4latki…Z góry dzieki

      Paula Dowlasz

      (31 maja 2018 - 11:01)

      Hahahaha hahahah pora się leczyć ;-D

    Bookendorfina Izabela Pycio

    (31 maja 2018 - 09:51)

    Organizm dąży do stabilizacji, trzeba go zrozumieć i nie zrażać się tym, tylko cieszyć że dobrze funkcjonuje. 🙂

      Paula Dowlasz

      (31 maja 2018 - 11:01)

      Dokładnie 🙂

    Justyna

    (31 maja 2018 - 10:00)

    Odwieczny problem ludzi na redukcji..

      Paula Dowlasz

      (31 maja 2018 - 11:01)

      Niestety…

    krystynabozenna

    (31 maja 2018 - 12:33)

    Cóż na odchudzaniu też trzeba się znać jak widać w tym wpisie.
    Dobrze ,ze nie muszę, ale podziwiam podziwiam 🙂

    Kinga Kulczycka

    (31 maja 2018 - 14:48)

    Ciekawy wpis. Dał mi trochę do myślenia. Dzięki 🙂

    Natalia

    (2 czerwca 2018 - 13:00)

    Też ostatnio moja waga stanęła w miejscu, ale sobie wmawiałam, że to się zmieni – wystarczy zmienić menu, wystarczy zmienić ćwiczenia i wszystko będzie w normie 😉 wpis świetny! Pozdrawiam kochana <3

    Patrycja

    (2 czerwca 2018 - 13:16)

    Bardzo ciekawy artykuł. Na luzie…super.

    Anna Rosińska

    (2 czerwca 2018 - 14:25)

    Pamiętam, że przy pierwszym podejściu przy zatrzymaniu spadku wagi po prostu się poddałam, teraz tego żałuję, bo moja droga rozpoczęła się od początku, ale przynajmniej wiem, jakich błędów unikać 😉

    Wesellerka

    (3 czerwca 2018 - 19:35)

    Jak się zmotywowałam w zeszłym roku, to schudłam 16 kg i wreszcie zeszłam z setki… Teraz już oczywiście odrobiłam i znowu 108kg na liczniku… :/

    iza

    (3 czerwca 2018 - 19:48)

    świetnie się czytało
    nigdy nie mozna sie poddawac

      Paula Dowlasz

      (4 czerwca 2018 - 08:44)

      dokładnie 🙂

    Tomasz

    (4 czerwca 2018 - 07:04)

    moja waga też stoi w miejscu, ale tłumacze to sobie tym, że zamieniam tłuszcz na mięśnie 😉

    BlackBeltRx

    (4 czerwca 2018 - 09:15)

    Świetny, motywujący wpis!

    Beata Herbata

    (5 czerwca 2018 - 07:54)

    Bardzo dobry i potrzebny wpis, wszystko co potrzeba w nim ujęłaś 🙂

    Bookendorfina Izabela Pycio

    (7 czerwca 2018 - 08:31)

    Zawsze podczas odchudzania przychodzą okresy, kiedy waga nawet nie drgnie, jak ważnym jest wówczas podtrzymać w sobie zapał, nie poddawać się, organizm zbiera siły i stabilizuje się. 🙂

    […] jak pisałam Wam –>tutaj<– moja waga stanęła w miejscu kilka razy a ostatni postój był na 75,5kg i powiem Wam chciałam z […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *