Wege randka na Podhalu? | Bar Łan

Wczoraj razem z Wojciechem wybraliśmy się na naszą pierwszą wege randkę  – jakie były nasze obawy? Ah no bardzo wiele! Nie najemy się, będzie nie smaczne no bo  jak można ZJEŚĆ BURGERA BEZ MIĘSA? Ale postanowiliśmy z zaproszenia skorzystać aby zobaczyć jaka ta kuchnia wegańska jest naprawdę. Od razu po wejściu do Bar Łan poczuliśmy bardzo dziwną (ale pozytywnie) atmosferę bo z jednej strony czuć tam domowy klimat ale jest też w tym wszystkim klubowa nuta! No i jeżeli chodzi o wygląd to… lampki z butelek nad barem są naprawdę rewelacyjne.

 

Dostaliśmy dwie karty menu jedna była z przystawkami i alkoholami a druga z pełnymi daniami. Menu jest naprawdę bardzo bogate i pomimo tego, że jest bezmięsne każdy znajdzie coś dla siebie. Są przystawki, tosty, zupy, makarony, sałatki, pasty, burgery, pierogi i zakręcone pod płomyki.

Ja wybrałam: 

  • tosty śródziemnomorskie – z hummusem klasycznym, suszonymi pomidorami, czerwoną cebulą, czarnymi oliwkami i miseczką sosu tzatziki
  • zupa – czosnkowa
  • pierogi ruskie 
  • piwo celtyckie miodowe

Wojciech postawił na:

  • podpłomyki – z sosem czosnkowym i sosem orzechowym
  • burgery meksykańskie – z kotletem warzywnym, papryczkami piri piri, cebulą
  • piwo bezalkoholowe o smaku pomelo

Moje serce podbiły  sosy/pasty  bo jestem wielką fanką wszystkich takich past i „mazideł” do chleba a Bar Łan daje nam ogromny wybór.  Oprócz tych co my wybraliśmy są jeszcze: sos chrzanowy, sriracha, sojonoez, sos słodko kwaśny, meksykański i musztardowy.

 

Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na bardzo bogatą kartę alkoholi. Ciężko było zdecydować się na jakieś konkretne piwo a więc poprosiliśmy aby Pani Kelnerka (która była bardzo miła) zrobiła nam niespodziankę i przyniosła jakieś wybrane dla nas piwo. Okazało się to strzałem w dziesiątkę ja miałam mocne, ciemne i miodowe piwko a Wojciech słodkie, jasne o smaku pomelo niczym lemoniada… Rozmawialiśmy chwile z Panią która nas obsługiwała i zdradziła nam, że mają ogromny wybór piw i w tym momencie mają ok. 30 różnych w tym bardzo wiele gatunków z Czech. Dlatego jeżeli ktoś jest piwoszem, lubi poznawać nowe smaki piwa to warto zajrzeć  do Bar Łan w Nowym Targu . Śmiałam się razem z Wojtkiem, że gdybyśmy wpadli do tego baru przypadkiem razem ze znajomymi to pewnie byśmy z tej karty piw spróbowali bardzo dużo!

Po naszej wege randce musimy przyznać się razem, że wegańskie jedzenie okazało się bardzo smaczne. Nie czuliśmy się „oszukani” ani też nie mieliśmy czegoś w stylu „brakuje nam mięsa”. My jeszcze dzieci nie mamy ale lokal jest również przyjazny właśnie dzieciom, wczoraj były dwie dziewczynki które ciągle siedziały na scenie i grały  cichutko w gry zapewnione przez lokal. Jeżeli nadal obawiasz się „tego całego wege” i „roślinnych potraw”  to bierz znajomych i skorzystajcie chociaż z karty piw i przystawek – obiecuję, że nie pożałujecie. I ostatnie najczęstsze pytanie ludzi kiedy chodzi o zdrowe jedzenie „TO PEWNIE JEST DROGIE?” – ceny w Łanie nie różnią się niczym od cen w innych lokalach a nawet są bardzo przyjazne dla naszego portfela.   Czy wrócimy do Baru Łan? Na pewno! 

Strona www – Bar Łan

Facebook – Bar Łan

Post Author: Paula Dowlasz

18 thoughts on “Wege randka na Podhalu? | Bar Łan

    Eliza

    (20 lipca 2018 - 10:29)

    Dziękuję, tym wpisem zachęciłaś mnie do spróbowania czegoś nowego <3

      Paula Dowlasz

      (20 lipca 2018 - 10:42)

      Bardzo mnie to cieszy 🙂

    Bookendorfina Izabela Pycio

    (20 lipca 2018 - 10:34)

    Chętnie próbujemy wegańskie jedzenie, ale tylko od czasu do czasu, jako urozmaicenie. 🙂

      Paula Dowlasz

      (20 lipca 2018 - 10:38)

      Super 🙂

    Mamologia

    (20 lipca 2018 - 11:39)

    Od 6lat nie jem mięsa i zawsze, ale to zawsze najpierw nasłucham się, że jak ja tak mogę, że żyje jedząc trawę, a chwilę później wszyscy zaczynają podjadać moje wege jedzenie mówiąc, że jest pyszne 🙂 Wydaje mi się wegetarańskie jedzenie pozwala odkryć wiele nowych smaków.

      Paula Dowlasz

      (20 lipca 2018 - 13:10)

      Powiem Ci, że do wczoraj uważałam WEGE ze nude ale dzisiaj jestem totalnie innego zdania 😛

    Jarek

    (20 lipca 2018 - 12:54)

    MMMMm pysznie wygląda to dania i jak się czyta to również można smaka narobić.

      Paula Dowlasz

      (20 lipca 2018 - 13:09)

      Hhehehe to super :-p

    Agnieszka

    (20 lipca 2018 - 12:56)

    Sama chętnie bym spróbowała takiego burgera.

      Paula Dowlasz

      (20 lipca 2018 - 13:09)

      Przyznam się, że ja akurat burgera nie jadłam ale W. mówił, że są naprawdę smaczne 🙂

    Ewa

    (20 lipca 2018 - 13:03)

    Wygląda na super miejsce 🙂

      Paula Dowlasz

      (20 lipca 2018 - 13:09)

      Jest super 🙂

    swiat karinki

    (21 lipca 2018 - 09:19)

    Uwielbiam odwiedzać takie miejsca

    Beata Herbata

    (28 lipca 2018 - 09:34)

    Burgery meksykańskie wyglądają naprawdę świetnie! A rzeczywiście znaleźć dobrą wege restaurację to czasem graniczy z cudem i Zraziłam się wiele razy do takich eksperymentów.

    Justyna

    (29 lipca 2018 - 09:47)

    Ciekawa recenzja, a jedzonko wygląda smakowicie

      Paula Dowlasz

      (29 lipca 2018 - 15:36)

      🙂

    gosia

    (27 sierpnia 2018 - 11:38)

    super miejsce

    Flotea

    (27 sierpnia 2018 - 13:05)

    Super miejsce 😀 na pewno je odwiedzę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *