COSMOPOLITAN promuje otyłość?

Tess Holliday to najpopularniejsza modelka plus size, dziewczyna która na swoim instagramie zgromadziła już ponad 1,6 milionów ludzi a teraz też dziewczyna COSMO! Cosmopolitan postanowił na swojej najnowszej okładce ugościć Tess w zielonym… kostiumie odkrywającym praktycznie całe jej ciało! W świecie zrobił się „hałas” i setki pytań „czy cosmopolitan promuję otyłość?”, „jaki ta okładka ma sens?”.

A ja dzisiaj całkowicie „na szybko” postanowiłam napisać co ja o tym wszystkim myślę i czy mi (dawnemu grubasowi) taka okładka się podoba.

Cosmpolitan wiedział, że robiąc tak „inną” okładkę zyska poruszenie na całym świecie i będzie to dla nich świetny chwyt marketingowy i udało się! Nie ma już chyba osoby która tej okładki nie widziała. Wiecie o tym, że moja waga kiedyś sięgała ponad 105 kg i nigdy nie powiem złego słowa na osobę otyłą bo nadal czuję się gdzieś w środku taką osobą i gdybym nagle miała wybrać pomiędzy „zbiorem grubasów” a „zbiorem szczupłych” to pomaszerowałabym do grubasów – ale to inny temat.

Holliday ma 32 lata, jej wzrost to 165 cm a waga to aż 120 kg. Jej BMI wynosi 44 i oznacza to III STOPIEŃ OTYŁOŚCI.  32-latka wierzy w to, że jest seksbombą. Często wspomina w wywiadach o swojej chęci pokazania dziewczynom innego piękna nie tylko wszechobecnemu rozmiarowi XXS. Wspomina o sytuacji gdy była młoda i jej ulubiona okładka to ta z Britney Spears z gołym, pięknym i szczupłym brzuchem. Holliday twierdzi, ze gdyby wtedy zobaczyła na okładce kobietę taką jaką ona jest teraz to jej życie mogłoby wyglądać inaczej. Uchroniłoby ją to przed złym seksem, zakochaniem i niedobrymi znajomościami.

Jestem trochę w szoku jak patrzę na tą okładkę. Może to co teraz napisze komuś się nie spodoba no ale trudno. Według mnie Tess Holliday z twarzy jest piękną kobietą ale jej ciało na pierwszy rzut oka (zresztą na każdy kolejny też) wygląda na ciężko chore! Przykre jest to, że walcząc z otyłością cosmopolitan rzuca na okładkę tak potężną kobietę. Jest tak dużo zagranicznych modelek plus size które są naprawdę piękne. Plus size to nie brzuch zwisający po kolana a piękne i zadbane krągłości! Dziwi mnie również, że okładki znanych gazet nie mogą być „normalne”. Popadamy w skrajność.  Albo mamy modelkę XXS albo Tess w rozmiarze XXXXL… Podsumowując jestem szczerze ZNIESMACZONA.

Przypomniałam sobie jak Polsat zaczął emitować program „Super Modelka plus size”. Wiele osób wytykało stacji, że PROMUJE OTYŁOŚĆ i wpuszcza do TV „GRUBE KOBIETY”. Ja nawet zgłosiłam się do tego programu. Niestety po przesłaniu swoich wymiarów i zdjęć dostałam odpowiedź, że jestem szczupła a nie plus size – taka ciekawostka. Polsat nie wypromował otyłości a odkrył jak dla mnie najpiękniejszą modelkę plus size jaką widziałam. Joanna Cesarz dziewczyna która wygrała ten program jest przepiękną kobietą. Promuje ona przecudne kształty plus size, ma jędrne ciało i kształty które warte są miliona! Gdyby Asia była na okładce COSMO to bym uwierzyła w to, że świat się zmienia na lepsze. A plus size wychodzi bardziej do ludzi! Jak dla mnie zdrowe plus size takie jak właśnie reprezentuje Asia jest piękne. Trochę mi szkoda, że ja nie umiałam swoich kilogramów przekuć w takie piękno.

 

A teraz pytanie do Was: CO SĄDZICIE O TEJ OKŁADCE? 

Zapraszam do mnie:

INSTAGRAM 🙂

Moja odchudzająca grupa 🙂

 

 

 

 

Post Author: Paula Dowlasz

33 thoughts on “COSMOPOLITAN promuje otyłość?

    Aleksandra Załęska

    (31 sierpnia 2018 - 11:17)

    Mnie ta okładka zniesmacza. Sama nie należę do bardzo szczupłych osób, ale uważam, że to co promuje Cosmo, to chorobliwa otyłość, z którą należy walczyć. A modelki plus size potrafią być piękne i seksowne. Jestem na nie tej okładce

    Sylwia

    (31 sierpnia 2018 - 11:18)

    Czytasz mi w myślach! Ja ostatnio miałam takie przemyślenia, gdy codziennie wyświetlała mi się Dominika Gwint i jej nowe foty ze ślubu i podróży poślubnej. Jestem mega zniesmaczona i szczerze jej współczuję. Miłość miłością, ale wylewający się obwisły tłuszcz to CHOROBA, a nie szczęśliwe życie. Jestem tego zdania co Ty, jeśli chce się być plus size to tak aby przyjemne to było dla otoczenia. Każdy żyje jak chce, ale nikt mi nie wmówi, że te kilkadziesiąt kg więcej nie robi nikomu różnicy i jest szczęśliwy… Rozumiem że tak jak w przypadku Dominiki ona już raz o siebie zawalczyła, ale jest młodą kobietą i powinna zrobić to po raz kolejny, jeśli chce nas zalewać pięknymi fotkami ze swojego szczęśliwego życia. Również ta Pani z okładki.. A Ty Paula odetnij się od przeszłości, bo żyjesz tu i teraz. Super, że nie zapominasz o tym, że też coś przeżyłaś, ale jak sama powtarzasz nie ma usprawiedliwienia dla takich wielkości lenistwa.. Pozdrawiam :*

      Paula Dowlasz

      (31 sierpnia 2018 - 12:09)

      Dziękuję za takie miłe słowa :-)!

    Iwetta Żelaznowska

    (31 sierpnia 2018 - 11:30)

    Średnio podoba mi się ta okładka.Jestem dość na bieżąco z modą i wiem jak wyglądają modelki plus size. Są czasem naprawdę piękniejsze i bardziej seksowne niż te szczupłe z nogami do nieba. Rozumiem krągłości ale tutaj mamy do czynienia z otyłością. Jak dla mnie okładka na NIE.

    Chyba ja już prędzej powinnam być influenserka

    (31 sierpnia 2018 - 11:53)

    Przecież ta okładka nikomu nie robi krzywdy, jedyne co to szczuplejsze czytelniczki mogą się poczuć lepiej ze sobą (o jestem chudsza od tej grubej świni Heheheheh… jestem taka piękna o maj gad i w ogóle), a dziewczyny w jej rozmiarze przestaną patrzeć na siebie jako kobiety uwięzione we własnym ciele, zaczną walczyć z słabościami i TO MOŻE IM WALCZYĆ TEZ O SWOJĄ WAGĘ!!! Śmieszą mnie teksty „fuuu ma otyłość 3 stopni proszę się nie pokazywać na okładce magzynu dla chudych dziewczyn w kostiumie kąpielowym”, bo to jest sygnał dla większych dziewczyn żeby się ze sobą ukrywały! No i jak ta zakompleksiona dziewczyna ma potem pójść biegać, iść na basen, albo na siłownie? Weźmy już tym ludzia nie utrudniamy życia, są chorzy na litość boska, walczą ze swoją choroba! Nie śmiejemy się z nich, bo nie chcemy ich oglądać, akceptujemy i POMAGAMY!

    Beata

    (31 sierpnia 2018 - 12:20)

    A ja uważam ze to chore, dajac takiej modelce wybór bez wysiłku byc szczupłą a zostać taką jaka jest nie wierze ze ktoś chciałby mieć takie ciało. Z drugiej strony to też działa na młode dziewczyny widzac taka „modelke” rosna na umór twierdząc ze też są „curvy”. Nie to już nie jest zdrowe to choroba. Nie mówię tu też o dążeniu do przesadnej chudości,

      Paula Dowlasz

      (31 sierpnia 2018 - 12:44)

      Podpisuję się pod Twoją wypowiedzią! W sedno!

    Aleksandra

    (31 sierpnia 2018 - 16:09)

    Mnie się to nie podoba . Teraz jestem chudzielcem, ale długo byłam okrągła, dobrze czując się w swoim ciele. Niemniej to już wygląda mi na promocję choroby.

      Paula Dowlasz

      (31 sierpnia 2018 - 16:52)

      Dokłądnie to jest promowanie otyłości…

    Ecowystarczalni

    (31 sierpnia 2018 - 16:28)

    Jest spora różnica między modelką plus size a otyłością. Asia jest śliczna chociaż osobiście nie nazwałabym jej osobą „grudą” a przeciętną w rozmiarze po prostu trochę większym. Ale III stopień otyłości to jednak nieco przegięcie.

      Paula Dowlasz

      (31 sierpnia 2018 - 16:51)

      Asia ma piękne prawdziwe kobiece kształty 🙂

    Więcej serca niż rozumu

    (31 sierpnia 2018 - 20:56)

    Mam dokładnie takie zdanie, okładka jest nieapetyczna. Patrząc na to zdjęcie widzę kogoś przebranego, wystylizowane a nie kobietę zadowoloną z siebie, odczuwającą własne piękno. Co do polskiej xxl, to mega się cieszę, widząc takie dziewczyny, bo wtedy wiem, że ze mną wszystko ok, bo ja też taka jestem 🙂 Pozdrawiam 🙂 Mądry wpis 🙂

    Karolina / Nasze Babelkowo

    (1 września 2018 - 03:43)

    Bardzo, ale to bardzo się z Tobą zgadzam! Jest wiele modelek plus size o naprawdę pięknym, zdrowym wyglądzie – natomiast taka otyłość to już choroba, z którą powinno się walczyć, a nie ją promować. Generalnie wydaje mi się, że świat popada ze skrajności w skrajność : albo anorektyczne androgeniczne modelki , albo upasione do granic możliwości. Odnoszę też wrażenie, iż teraz bycie ” plus size” jest takie strasznie na topie – i dla wielu kobiet stanowi to po prostu świetną wymówkę, by o siebie nie dbać i nie robić nic ze swoim ciałem.

    swiat karinki

    (1 września 2018 - 11:37)

    Okładka mnie nie rusza, ale uważam że jeśli pokazujemy tak zaawansowaną otyłość to powinniśmy też mówić o tym jakie choroby za nią idą. Bo ok przykładem idealnej sylwetki nie jestem, ale wiem też że popadanie z skrajności w skrajność nie jest niczym dobrym.

    Natalia

    (2 września 2018 - 08:50)

    To fakt, niezły chwyt marketingowy. Kto by pomyślał?

    Krystyna M.

    (2 września 2018 - 09:22)

    Różni ludzie są na świecie. Mijamy ich na ulicy: chudych, grubych, zdrowych, chorych, szczęśliwych i nieszczęśliwych… Na mnie nie robi wrażenia ta okładka sama w sobie. Po prostu zdjęcie kogoś. Oczywiście czasopismo miało swoje plany ukazując akurat tę, a nie inną osobę, ale to już strategia Cosmopolitan. A co do otyłości – rzec jasna, że jest to stan, z którym powinno się walczyć, nie ze względów estetycznych, ale zdrowotnych!

    Autopogoń

    (2 września 2018 - 09:23)

    mnie martwi to, że nie szukamy zdrowego srodka, tylko popadamy ze skrajności w skrajność…

    Kociel

    (2 września 2018 - 09:51)

    Hm, ja tej okładki nie widziałam i nie słyszałam o całej akcji, chyba jestem poza tym całym światem. Większy rozmiar a otyłość to zupełnie dwie różne sprawy. Uważam, ze promocja otyłości nie powinna mieć nigdzie miejsca, to stan szkodliwy dla zdrowia i komunikaty „Kochaj siebie taka jaka jesteś” w tym kontekście są moim zdaniem błędne i szkodliwe.

    Inga

    (3 września 2018 - 06:46)

    Okładka mi się podoba! Mimo że wielu może uważać ją za nietypową, a wręcz im się będzie nie podobać. Niektózy zapominają że otyłość często wynika z bardo wielu czynników i niestety nie zawsze kobieta może być szczupła , choćby stawała na głowie 😉 nie opieram jednak otyłości z lenistwa

    Edyta

    (3 września 2018 - 07:16)

    Tyle komentarzy że chyba nic więcej odkrywczego nie napiszę. Otyłość to choroba. Jeśli taka sesja pomoże jej zadbać o swoje zdrowie i bezpieczeństwo to ok. Ale jeśli ma promować otyłość i uznawać ją za piękno to pasuje.

    Łukasz Jarych

    (3 września 2018 - 07:29)

    Otyłość to jednak jest choroba. I powoduje rozmaite problemy. Nie powinni promować takich postaw…

    Anna

    (3 września 2018 - 07:30)

    Każdy jest kowalem własnego losu.

    Kinga

    (3 września 2018 - 08:03)

    Z ogromną ciekawością przeczytałam tekst. Sama nie wiem, co o takich okładkach myśleć. Mnie nie rażą, choć sama jestem szczupła, to myślę, że pięknym można być w każdym rozmiarze. Niemniej Twój tekst daje do myślenia.

    krystynabozenna

    (3 września 2018 - 08:34)

    Owszem okładka jak okładka, epatuje czymś innym , ale mnie się nie podoba promowanie otyłości, bo to nie jest zdrowe…

    Sama jestem z nadwaga i właśnie podjęłam dietę. Ale mi osobiście okładka się nie podoba

    Odjechanestudia

    (3 września 2018 - 11:12)

    Plus size tak otyłość nie

    Ola

    (3 września 2018 - 19:44)

    Promowanie anoreksji nie jest zdrowe, ale taka okładka również nie jest żadnym autorytetem dla nastolatek:/

    Dominika polsko-grecko

    (4 września 2018 - 12:07)

    Mam dokladnie takie same odczucia jak Ty. Jaki dietetyka odrzuca mnie to tym bardziej… ehhh dokąd zmierza świat

    Kamil

    (5 września 2018 - 08:27)

    To juz chyba jednak trochę przegięcie 🙂 ale w drugą stronę promowanie anoreksji też jest chore

    Joanna

    (5 września 2018 - 14:40)

    Trudno mi to ocenić, bo nieważne czy ktoś jest szczupły czy gruby ja zawsze widzę człowieka. Jednak wiem jedno, że otyłość jest chorobą i wiąże się z licznymi problemami zdrowotnymi i tylko z tego powodu jestem za dbaniem o siebie.

    Zołza z kitką

    (5 września 2018 - 17:13)

    Mam podobne odczucia – popadamy ze skrajności w skrajność! Albo wychudzone, kościste dziewczyny, albo panie ze zdecydowaną nadwagą. A gdzie „to, co pośrodku”? Dlaczego nie możemy promować normalnie wyglądajacych dziewczyn?

    Travel&Family

    (10 września 2018 - 02:36)

    Zgadzam zienz Tobą, że Cosmo nie promuje pięknych kraglosci plus size, a przesadna otyłość.

    Kamil Korzeniowski

    (10 września 2018 - 10:03)

    swietny artykul

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *