Dieta MŻ – jedz i chudnij.

Dieta MŻ – czyli „mniej żryj” jest jedną z najpopularniejszych diet. Do napisania tego artykułu natchnęła mnie jedna z Was. Dostałam pytanie w stylu „czy dieta mż jest dobra? Bo mam już dość liczenia kcal, białka, węgli itp. itd”. Pomyślałam sobie, że na pewno jest więcej osób które chętnie poznały by moje zdanie na ten temat.

Mniej jeść (brzmi o wiele ładniej niż żreć) jest idealnym rozwiązaniem dla osób które chcą zrzucić zbędne kilogramy ale nie wnikać w ten cały FIT świat. Jest wiele diet, każda z nich jest inna. Dieta bezglutenowa, białkowa, norweska, tygodniowa, oxy, dukan i wiele, wiele innych. Wchodząc w każdą dietę musimy przestrzegać jadłospisu, ważyć produkty, wyliczać kalorie i całkowicie tą dietą żyć. Jeżeli ktoś lubi taką formę odchudzania to naprawdę super! Ale jeżeli jesteś osobą taką jak ja i nie lubisz „trzymać się reguł”, chcesz jeść więcej niż masz na liście, nie masz ochoty szukać nowych składników i…nie chce Ci się gotować dla siebie oddzielnie to zostań do końca.

 

Nawet tak fajna dieta jak MŻ ma swoje zasady i musisz zrezygnować z :

  • słodyczy ( kostka gorzkiej czekolady raz na tydzień – może być)
  • napojów słodkich (soki słodzone też w to wchodzą. Jeżeli już raz na jakiś czas musisz to wybierz napój light. Jest nie zdrowy no ale…:))
  • fast foodów ( raz na miesiąc mały hamburger, kawałek pizzy – jest okey)

 

Ograniczyć :

  • alkohol (puste kalorie które nie są nam potrzebne do życia ale zdradzę Wam mój „lajf hak”! Nie pij kolorowych drinków – po co dorzucać sobie kcal z fanty czy coli? Pij czystą wódkę i zapijaj ją wodą z cytryną. Nie ma po tym kaca a i mniej kcal w siebie wrzucamy).
  • dania smażone na głębokim oleju (jeżeli nie możesz oprzeć się przed zjedzeniem to zjedz pół dotychczasowej porcji)
  • produkty z mąki pszennej
  • laktozę
  • ziemniaki
  • dania typu instant (zupki chińskie, gorące kubki)

 

Jeść więcej:

  • warzyw
  • owoców
  • chudego mięsa
  • ryb
  • pieczywa pełnoziarnistego
  • dobrych węglowodanów

 

Na samym początku musisz wyrzucić ze swojej głowy słowo: DIETA! Myśląc „dieta” zawsze widzimy trud, nie smaczne jedzenie, głód i wiele wyrzeczeń. Dodatkowo dieta kojarzy nam się z „byciem na diecie miesiąc” a my chcemy przecież zacząć prowadzić ZDROWY STYL ŻYCIA! Inna dieta skończy się po 3 miesiącach a mniej żreć nauczy Cię rozsądku i nie skończy się nigdy.  No i najważniejsze nie od jutra, nie od nowego miesiąca ale od TERAZ! Właśnie teraz jest idealny moment do tego aby zacząć nowy etap w swoim życiu.

Kiedy ja zaczynałam się odchudzać to właśnie dieta MŻ i ucinanie porcji mi pomogło. Na śniadanie zamiast trzech kanapek jadłam jedną i dorzucałam pomidora. Obiady jadłam takie jak cała rodzina ale porcję dzieliłam na pół i odrzucałam ziemniaki. Kiedyś jadłam jajecznice z czterech jaj, potem z trzech aż doszłam do dwóch. Bardzo ciężko było mi przestać pić słodką kawę z mlekiem. Postanowiłam zamienić mleko na 0,5% a cukier na ksylitol i pomalutku odstawić nawet to, teraz moja ulubiona kawa to czarna i mocna.

Na diecie która „jest od kogoś” nie możemy zjeść normalnego niedzielnego obiadu u dziadków i wyskoczyć z chłopakiem na pizze – ponieważ cały czas musimy jeść z jadłospisu. Ale „mniej jedząc” możemy wszystko tylko z rozsądkiem. Jedząc jeden kawałek pizzy i coś z rodzinnego obiadu – świat nam się nie zawali. Najważniejsze to zjeść poczuć sytość i koniec! Nie objadać się! Nie możemy doprowadzać się do stanu w którym musimy położyć się po obiedzie bo jest tak nam ciężko…

Nie będę oszukiwała, że na początku piekłam zdrowe ciasteczka i jadłam je do kawy. Nie piekłam bo nie umiałam. Wydaję mi się, że te kila lat temu to wszystko dopiero raczkowało i nie było tylu przepisów. Dlatego gdy bardzo chciało mi się czegoś słodkiego sięgałam po prostu po gorzką czekoladę. Czasami było trudno i były łzy ale trzeba być twardym. Chodząc do technikum codziennie rano jeszcze przed śniadaniem jadłam pączka i zapijałam go tymbarkiem. Wrzucałam w siebie ok. 550 kcal i bardzo dużo cukru! Ciężko potem było mi się przestawić na zdrową kanapkę i wodę ale malutkimi kroczkami udało się.

Dieta mniej żreć jest najlepsza ponieważ działa na każdego i zawsze! Inne drogie, super, hiper diety nie będą działać na mnie i Ciebie tak samo! Mój organizm może pokochać dietę bezglutenową i niczym Anna Lewandowska będę głosiła jaki to ten gluten jest zły. A Tobie dieta bezglutenowa może nie pomóc i nie ruszyć Twojego organizmu. Ja jem jajka i mi z nimi dobrze, Ty jedząc jajka możesz czuć się źle. Ale będąc na diecie MŻ schudnę ja i schudniesz Ty. Okey, okey schudniemy jak będziemy przestrzegać tej diety w 100%. Jeżeli najstarsza dieta na świecie na Ciebie nie działa to są dwie opcje:

  • nie jesteś szczera i objadasz się po kątach!
  • idź i zrób sobie wszystkie badania.

 

Zaufaj mi nie są Ci potrzebne suplementy za duże pieniądze, nie musisz pić szejków, jeść tasiemca, pić cudownych herbatek – nie musisz! Nie masz też grubych kości ani nie dopadnie Cię efekt jojo…

 

 

Wystarczy, że:

  • zjesz mniej
  • wypijesz więcej wody
  • zwiększysz aktywność fizyczną

 

Zaufaj mi! Mi się udało i tak ruszyłam z kilogramami! A Ty wybierz czy wolisz wydać pieniądze na super szejki czy jednak zjeść mniej a za te pieniądze kupić sobie nową sukienkę?

 

Pozdrawiam i wierzę w Ciebie!

 

Bluza którą mam na sobie – | BONPRIX |

Moja grupa odchudzająca – | KLIK |

 

___________________________________________________

 

A jeżeli interesują kogoś domy na sprzedaż w Tarnowskich Górach z dala od zgiełku miasta to warto zajrzeć na osiedlesielanka.pl. Nowoczesna technologia przy budowie domów gwarantuje komfort akustyczny i cieplny.

Post Author: Paula Dowlasz

12 thoughts on “Dieta MŻ – jedz i chudnij.

    czerwonafilizanka

    (10 września 2018 - 09:18)

    Tak ja chętnie pojechałabym sobie gdzieś w fajne miejsce:)

      Paula Dowlasz

      (10 września 2018 - 09:35)

      A co to ma wspólnego z tym wpisem? 🙂

    Sylwia

    (10 września 2018 - 10:40)

    Po raz kolejny jesteś moim mistrzem! 😁 Dieta MŻ to jest dopiero cud. Stosowałam je przez całe wakacje, jadłam wszystko (nawet fast foody), ale mniej i przy tym 1.5 butelki wody. Do tego ruch przez 8-10h w pracy. I tak oto tym sposobem schudłam 6kg 😀 teraz przyjechałam na urlop do rodziców i jest plus 2, ale po przeczytaniu tego artykułu od dziś wracam na tory 😁👑💃😘

      Paula Dowlasz

      (10 września 2018 - 14:43)

      oooo Kochana!! Gratuluje spadku wagi i motywuje do dalszej walki! <3

    Magda

    (10 września 2018 - 10:52)

    Bo to już chyba nie dieta, a zdrowy styl życia.

      Paula Dowlasz

      (10 września 2018 - 14:43)

      Otóz to 🙂

    Vai Bewitched

    (11 września 2018 - 08:07)

    <333 Jak zawsze, garstka informacji i inspiracji u Ciebie! Ja aktualnie mam tę dietę – mniej jem, biegam, piję dużą butelkę wody dziennie. Czekam cierpliwie na efekty. 🙂

    Aneta

    (11 września 2018 - 08:54)

    Okazuje się, że może być i całkiem prosto. Zjedz mniej, wypij więcej wody i zwiększ aktywność fizyczną, czyli jak się chce to można. 🙂

    Karolina / Nasze Babelkowo

    (11 września 2018 - 21:47)

    U mnie sprawdziły się podobne zasady : mniej słodyczy, więcej ruchu, zero objadania się na noc i 10 kilo diabli wzięli. Fajnie też, ze taki styl zycia wchodzi w krew – i udaje się tę wagę oraz poziom aktywności fizycznej utrzymać 🙂

    Ilona Popławska

    (12 września 2018 - 09:03)

    O wiele lepsze jest zmniejszanie porcji niż karczemna dieta przez określony czas. Bo potem wracają stare nawyki. I ruch. Endorfiny się podniosą i waga spadnie 🙂

    Bookendorfina Izabela Pycio

    (12 września 2018 - 09:35)

    To nie dieta, ale najzwyklejszy zdrowy styl życia, jeśli dołączyć jeszcze porcję aktywności fizycznej, od razu widać efekty. 🙂

    Ja Zwykła Matkaa Klaudia

    (12 września 2018 - 21:00)

    Właśnie zważyłam się i odkąd przestałam karmić piersią przytyłam 7 kilo. Zaczynam Mż

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *