Moja dieta dała mi MOC!

Moja dieta a tak naprawdę mój nowy styl życia dał mi moc! Dzisiaj na drugi plan schodzą zrzucone kilogramy, bo tak naprawdę 3 kg w górę czy 3 kg w dól niewiele znaczy gdy chodzi o ZDROWIE.

Mając 18 lat moja waga była duża. Ważyłam sporo ponad S T O kilo i byłam ulaną kulką. Wygląd zewnętrzny to jednak pikuś najgorsze jest to, że jako osiemnastolatka miałam zerową kondycję. Moja aktywność fizyczna nie istniała. Nie chciałam ćwiczyć, nie lubiłam biegać i nawet szybszy marsz nie był okey. Wtedy nie zauważałam tego problemu było to dla mnie normalne. Nie czułam potrzeby ani schudnięcia ani uprawiania jakiegokolwiek sportu. I nie będzie to żadna ckliwa historia pod tytułem „MOGŁAM UMRZEĆ ALE ŻYJE” niee… Po prostu może jest tutaj ktoś kto chciałby się ruszyć jednak jego motywacja jest mała a chipsy nadal lepsze od banana…

Kiedy mój mózg w końcu obrał lepszy kierunek i pomyślałam „ej schudnę” (a tutaj macie link do mojego filmu na YT gdzie opowiadam dużo więcej o tym jak przeszłam na dietę, o moich sukcesach i porażkach [ K L I K ] ) a moja dieta ostro weszła w moje życie zobaczyłam same plusy.

  • zaczynałam się stawać aktywna fizycznie. Miałam siłę i chęci! Wieczory zaczęłam traktować jako idealny moment aby poćwiczyć a nie leżeć i jeść chipsy.
  • moja cera stawała się coraz ładniejsza (oczywiście pisząc „stawała” nie mam na myśli tygodnia – to był dłuższy proces i pierwsze efekty były widoczne po ok 3 miesiącach) znikały krosty i bardzo suche plamy. Miałam duże problemy z liszajami które po odstawieniu słodyczy i fast foodów zaczęły znikać.
  • włosy które wypadały garściami przestały i zaczęły pojawiać się baby hair.
  • wybierając produkty w sklepie kieruje się składem – nauczyłam się czytać składy! Kiedyś szłam i brałam to na co miałam ochotę, kupowałam dużo przetworzonych rzeczy bo przecież pizza do piekarnika jest super. To nic, że ma ponad 2800 kcal ja jadłam ją na kolację. Nie miałam pojęcia ile ona ma kalorii a nawet nie wiedziałam dokładnie jak to się te kalorie wylicza.
  • piję wodę. Woda to życie. Brzmi trochę jak z sekty? Trudno! Uwierz mi, że pijąc wodę poprawiasz swój wygląd. Potrzebujemy nawilżenia nie tylko zewnątrz ale też wewnątrz. Masz cellulit? Pij wodę. Nie on całkowicie nie zniknie ale daję słowo wygładzi się i będzie mniej widoczny.
  • mam siłę aby iść w góry! Nie mówię tu o tym, że na Czarny Staw wejdę bez zadyszki ale wejdę z uśmiechem i chęcią. Wiem, że dam radę! Kilka lat temu mogłabym nie podołać i to nie dlatego, że ważyłam 105 kg a dlatego, że nie miałam dobrej kondycji. Znam osoby które są bardzo „plus size” i mają świetną kondycję i znam osoby których BMI jest idealne ale kondycja zerowa…

 

Nie lubię słowa DIETA bo kojarzy się z wyrzeczeniami dlatego określam to często jako mój NOWY STYL ŻYCIA. Żyję tak już sobie z 5 lat i wiem, że dałam sobie drugą szansę. Ja miałam 19 lat i to był dobry moment jednak każdy moment jest dobry. Obserwuje tak wiele kobiet które są w różnych momentach życia, czasami mają za sobą ciąże, czasami choroby lub tak jak i ja byłam są leniwe – i dają sobie radę. Mają 18, 30, 40 a nawet 52 lata!

UWAGA TO BĘDZIE DRASTYCZNE

Kiedyś często kupowałam lody w pudełkach litrowych ale nigdy nie jadłam ich tak po prostu! Zawsze musiałam je mocno (MOCNO) posypać cukrem… Uwielbiałam uczucie gdy pod moimi zębami chrupie cukier. Często kupowałam gotowe np. hamburgery jednak zanim je wrzuciłam do mikrofalówki (o matko) to troszkę je przerabiałam… dorzucałam ser. Dużo sera + robiłam sos. Majonez, majonez + ketchup i tona papryki chilli. To nie było moje odświętne menu lub „raz na kwartał”. Ja tak jadłam prawie codziennie. Mój dzień zaczynał się od coli i pączka (było to po śniadanie) a kończył batonikiem…

 

Teraz jem zdrowo. Nie liczę kcal bardzo dokładnie bo po kilku latach wiem mniej więcej co ile ma… Ale dbam o to by jeść dobre rzeczy. Nawet jeżeli nachodzi mnie ochota na pizze to nie ma problemu. Fit pizza z patelni – zawsze jest spoko. Najważniejsze to aby znaleźć zdrowe zamienniki. Zdarza mi się też zjeść coś złego. Ostatnio np. była pizza z Pizza Hut, tort urodzinowy i pączek z cukierni… Utyć od tego nie utyłam. Wszystko było pyszne. Jednak mój brzuch nie trawił tego tak dobrze jak np. pączka daktylowego, pieczonego z ksylitolem…

 

A  c h y b a  n i k o m u   n i e  m u s z ę  p r z y p o m i n a ć,  ż e  z a r a z  l a t o . . . 

Kiedyś leżenie zabierało mi 95% wolnego czasu.Lubiłam leżeć i leżeć. W tym temacie nic się nie zmieniło jednak czas który kiedyś poświęcałam na leżakowanie i oglądanie TV brzuchem do góry teraz przeznaczam na trening czy przygotowanie zdrowego posiłku na później. Jednak gdy wszystko zrobię, plan dnia wykorzystany jest na 100% to sięgam po książkę i odpoczywam. Ostatnio strasznie spodobała mi się sofa z funkcją spania i myślę, że pojawi się ona w naszym nowym domu.

 

Zapraszam Cię do mnie:

Mój kanał na YouTube – [ K L I K ]

Moja grupa odchudzająca – [ K L I K ]

Mój INSTAGRAM – [ K L I K ]

Post Author: Paula Dowlasz

9 thoughts on “Moja dieta dała mi MOC!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *