„Coś pożyczonego” – ślubne zwyczaje

Coś nowego, coś starego, coś pożyczonego i coś niebieskiego – czyli najbardziej popularne zwyczaje ślubne które przywędrowały do nas aż z Anglii i śmiało możemy stwierdzić, że wpisały się mocno w naszą kulturę stały się takie NASZE! Zasada czterech atrybutów Panny Młodej jest liderem jeżeli chodzi o ślubne zwyczaje. Podobno dzięki nim Młode Małżeństwo będzie żyło w miłości, szczęściu i zdrowiu.

 

  • Coś starego – może to być welon po mamie, biżuteria ślubna po babci czy może spinka do włosów. Podobno dzięki temu przyszła żona pokazuje, że nie chce zerwać kontaktów z rodziną swoją ani przyszłego męża a przede wszystkim chce aby dwie rodziny stały się jedną. Stara rzecz to rodzaj amuletu.
  • Coś nowego – suknia, buty ? To już spełnia wymagania. A co ma symbolizować COŚ NOWEGO? Jest to znak optymizmu i otwartości w nowym życiu a przecież małżeństwo jest czymś nowym. Ale symbolizuje to też dobrobyt w końcu jak to się mawia NOWE ZNACZY LEPSZE.
  • Coś pożyczonego – symbolizuje, że przyszła żona chętnie przyjmie pomoc od innych. Podobno dobrze jest pożyczyć „coś” od szczęśliwego małżeństwa, wtedy „szczęście” ma przyjść też do nas.
  • Coś niebieskiego – kolor niebieski w stroju Panny Młodej symbolizuje czystość, niewinność, skromność i wierność. Często Panny Młode decydują się na bieliznę lub buty w tym kolorze.

Jest jeszcze jeden angielski zwyczaj który ma zapewnić stabilizację finansową Młodej Parze. Do buta pod stopę trzeba włożyć pieniążek. W Anglii zazwyczaj jest to sześciopensówka a u nas często bywają to banknoty 50 zł / 100 zł.

 

Zwyczajami kierować się można i nie ma w tym nic złego, my już tacy jesteśmy jeżeli dzięki czemuś (może) nam się żyć lepiej to zrobimy to. Zwyczaj to nie przesąd – bo przesądy wiążą się z silną wiarą i ja ich wolę nie ruszać.

 

 

Zapraszam Cię do mnie:

Mój kanał na YouTube – [ K L I K ]

Moja grupa odchudzająca – [ K L I K ]

Mój INSTAGRAM – [ K L I K ]

Post Author: Paula Dowlasz

11 thoughts on “„Coś pożyczonego” – ślubne zwyczaje

    Anna

    (4 marca 2019 - 09:43)

    Wszystko jest dla ludzi – zwyczaje, nawet pożyczone, też 🙂

      Paula Dowlasz

      (4 marca 2019 - 09:47)

      Zgadzam się z Tobą 🙂

    krystynabozenna

    (4 marca 2019 - 10:07)

    Przy okazji fajna zabawa, skoro to kiedyś wymyślili ,
    to chyba po coś było, ciekawe po co ?

      Paula Dowlasz

      (4 marca 2019 - 11:42)

      Po co? Po to żeby móc wierzyć, że będzie się żyło lepiej i w dostatku 🙂

    Ania

    (4 marca 2019 - 10:26)

    Zgodzę się z tym, że zwyczajów przestrzegamy, bo już się to tak zakorzeniło, że trudno się odzwyczaić 😉 Mam nawet anegdotkę, choć mało ślubną… Mój chłopak jechał jakiś czas temu do Włoch przez Szwajcarię z dwoma kolegami. Tam na przejściu granicznym zostali zatrzymani do wyrywkowej kontroli. Choć chłopaki są mało przesądni czy zwyczajowi, to okazało się, że poza moim Jasiem wszyscy mają łuski karpia w portfelach. Naprawdę trudno było to wytłumaczyć Panom ze służb granicznych 😀

      Paula Dowlasz

      (4 marca 2019 - 11:41)

      O tak łuska karpia :-D. Już sobie wyobrażam jak się tłumaczyli 😀 😀

    Aneta

    (4 marca 2019 - 10:35)

    Sporo jest zwyczajów związanych z tym jakże ważnym dniem. Każdy powinien sam decydować, czy je pielęgnować, czy też nie. Są one niewątpliwie interesujące.

      Paula Dowlasz

      (4 marca 2019 - 11:42)

      Najlepiej jak każdy idzie za głosem swojego serca 🙂

    Promotorka czytelnictwa

    (4 marca 2019 - 11:14)

    Ja miałam trzy w jednym pożyczoną podwiązkę od siostry, która brała ślub 10 lat przede mną, więc potraktowałam to też jako coś starego 😉 A nowa była cała reszta.

      Paula Dowlasz

      (4 marca 2019 - 11:43)

      Wow podwiązka od siostry? Super 🙂 Ja to właśnie nie wiem jak to będzie z tym pożyczonym u mnie 😮

    Ewelina

    (4 marca 2019 - 14:23)

    A wiesz, że o tym nie słyszałam:

    „Do buta pod stopę trzeba włożyć pieniążek. W Anglii zazwyczaj jest to sześciopensówka a u nas często bywają to banknoty 50 zł / 100 zł.”
    W sumie jeśli byłaby to moneta to po połowie wieczory pewnie bym miała pęcherze …:-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *