Nie mogę schudnąć!

Pomimo ciągłej diety, obniżki kalorii, ciężkich treningów nie możesz schudnąć? To jest częsty problem który spotyka naprawdę wiele osób! Niby wszystko ładnie! Zbilansowane posiłki. Tu słodkie śniadanko aby zmniejszyć chęć słodkiego w ciągu dnia, potem jakiś owoc, fajny obiad, białko i zdrowa kolacja. Idealnie! Wszystko co masz na kartce trafia do Twojego brzucha. I brzuszek powinien być zadowolony ale… nie zawsze tak jest.

Napoje też mają kalorie?

Ale co jeszcze trafia do Twojego brzucha? Bardzo często spotykam się z takim stwierdzeniem „przecież od napoju się nie tyję”. Wiele osób wierzy (nie wiem jakim cudem), że jeśli coś jest płynne to nie ma na nas żadnego wpływu a na pewno nie przeszkodzi nam w tym aby schudnąć. Jak coś się pije to się od tego nie tyje. Dlatego nie widzą problemu aby do każdego zbilansowanego posiłku dodać szklankę słodkiego napoju gazowanego.

Dla przypomnienia szklanka coli to ok. 105 kcal i aby ją spalić potrzeba ok. 25 minut szybkiego truchtu.

Zamieniając szklankę słodkiego napoju na wodę robimy sobie dużą przysługę. No i tutaj czasami zostaje odbita piłeczka i słyszę ” A KEFIR NIBY TAKI ZDROWY A W SZKLANCE JEST AŻ 140 KCAL”. Ale to już kwestia czy wybieramy puste kalorie czy zdrowie… Można schudnąć zdrowo ale też nie zdrowo.

Dojadanie po posiłku.

Często sama to miewam. Kończę posiłek mija kilka minut a ja odczuwam głód. Skupiając się na tym głodzie chce mi się jeść coraz intensywniej. Wstaję i lecę po szafkach. A takie maluteńkie ciasteczko mi nie zaszkodzi. Ja jestem zdania, że jeżeli chcemy dojeść to jest znak. Znak, że nasza dieta jest zła! Jeżeli dostarczymy swojemu organizmowi wszystkiego to on nie będzie wołał po więcej. Ale gdy chęć dojedzenia jest OGROMNA… wybieram albo kostkę gorzkiej czekolady albo jakiś mały owoc. Według mnie owoce zawsze są spoko!

Tracimy kontrolę?

I podjadamy nawet nie świadomie! Robisz sobie omlet i smarujesz go masłem orzechowym a kolejna łyżeczka leci do buzi? Dolewasz mleka do kawy a dodatkowo wypijasz trochę z butelki? Oblizujesz łyżkę po śmietanie? No kto tak nie robi? Ja oduczyłam się tego i zamiast zlizać coś z noża wrzucam do od razu do zlewu. Podobno najciężej jest matkom. Dojadanie po dzieciach to odruch bezwarunkowy? Nie chcesz już placuszka? To mama zje. Mama nawet jak nie głodna to zje aby nic się nie zmarnowało… Podobno! Bo nie jestem matką i nie wiem tego do końca :).

Zapraszam Cię do mnie:

Mój kanał na YouTube – [ K L I K ]

Moja grupa odchudzająca – [ K L I K ]

Mój INSTAGRAM – [ K L I K ]

Post Author: Paula Dowlasz

3 thoughts on “Nie mogę schudnąć!

    Karolina

    (29 marca 2019 - 08:09)

    Swietny wpis, daje do myslenia! Ja nie mam w zwyczaju podjadac i w sumie nie zwracam wielkiej uwagi na kalorie, ale na szczescie nie mam problemu z nadwaga, a z niedowaga

    Aga

    (29 marca 2019 - 09:18)

    Ja niestety mam problem z podjadaniem… Ale walczę z tym…

    Anna

    (29 marca 2019 - 10:49)

    Dojadanie po posiłku to mój największy problem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *