Pamiętnik ślubny cz.I – 55 dni przed!

Czas na nowy cykl wpisów ślubnych.

Na wstępie opowiem Wam o co tu będzie chodziło bo jeżeli nie jesteście z mojego Instagrama to jest szansa, że nie wiecie :). Ostatnio wpadłam na genialny (możliwe, że tylko dla mnie) pomysł! Zacznę prowadzić taki mini pamiętnik z ostatnich dni przed ślubem. Po co? Aby mieć pamiątkę – to przede wszystkim ale myślę, że może być to mała pomoc dla innych par. W szale przygotowań często łapiemy się na „STACHU CZY MY WSZYSTKO MAMY GOTOWE? ” – no ale WSZYSTKO czyli co? Tego do końca nie wie nikt i nie mam zamiaru tutaj chwalić się ani mówić jak ma być… Rozumiecie luźne wpisy normalnej dziewczyny.

Ten ślubny tydzień przyniósł?

Zostały wybrane piosenki/pieśni które będą w trakcie ceremonii ślubnej w Kościele. Kwiaty które mają być na sali i w Kościele również są wybrane. Podziękowania dla rodziców – robią się. Podstawki do dekoracji w Kościele też już gotowe. Numery stołów – halo przyszły Mężu co z nimi? Lista gości potwierdzonych zaczyna się zapełniać i myślę, że za jakieś trzy tygodnie będziemy mogli ogarniać noclegi.

Plan na kolejny ślubny tydzień?

Umówić się do urzędu stanu cywilnego oraz jeszcze raz (??) do Księdza. Wybrać TORT! Ubrać moich Rodziców. Rozchodzić buty ślubne (mam je od grudnia a jeszcze tego nie zrobiłam). Zrobić listę „MUST HAVE” dla zespołu, fotografa i kamerzysty…

Lista „must have” co to?

No dobra ta nazwa „MUST HAVE” jest moja bo nie umiałam tego nazwać inaczej. Jednak jest to lista na której określamy co chcemy od danego usługodawcy. Nie ma to na celu wymyślania czy wątpienia w jego umiejętności a pomoc. Jeżeli zespół dostanie listę na której będzie, że np. o 21:45 prosimy o przypomnienie aby goście wpisali się do księgi a o 22:30 jest tort i chcielibyśmy np. (tytuł danej piosenki) to im też będzie łatwiej. Nie wyobrażam sobie listy piosenek zakazanych bo ani ja ani Wojciech nie jesteśmy wybredni i każda piosenka nas cieszy jednak chcemy zrobić kilka piosenek które bardzo chcemy aby poleciały. Jeżeli chodzi o fotografa marzy mi się uchwycenie pierwszego spojrzenia tak zwany FIRST LOOK… Warto siąść i na spokojnie to spisać a potem przedyskutować lepiej zrobić to wcześniej zanim szał ślubny nas połknie.

A jeżeli chodzi o sprawy wizualne to…

woda, woda i woda! No i te 55 dni lepiej,żeby było czyste! Jestem świadoma, ze pryszcze mogą zaatakować zawsze ale postaram się aby moja dieta była zdrowsza. No i alkohol… wjedzie dopiero na Panieński.

Zapraszam Cię do mnie:

Moje NAJNOWSZE DZIECKO – [ K L I K ]

Mój kanał na YouTube – [ K L I K ]

Moja grupa odchudzająca – [ K L I K ]

Mój INSTAGRAM – [ K L I K ]

A gdy przyjdzie czas na wspólne auto…

to warto pamiętać, że akumulator samochodowy jest bardzo ważny. Aby nasz akumulator służył nam na wiele lat to warto niego dobrze dbać. Nie możemy dopuszczać to jego całkowitego rozładowania. Gdy silnik nie będzie chciał zapalić nie wolno „kręcić do bólu” tylko robić przerwy. Warto też pomyśleć o zmianie akumulatora zanim on nas do tego zmusi. Najwięcej wymian akumulatorów jest na jesieni gdy nocą temperatury zaczynają mocno spadać.m

Post Author: Paula Dowlasz

9 thoughts on “Pamiętnik ślubny cz.I – 55 dni przed!

    sabina

    (15 kwietnia 2019 - 10:57)

    Ja podchodziłam na luzie do tematu, być może dlatego, że sprawy ślubne jakoś nigdy mnie nie kręciły. Ale każdy przeżywa inaczej, powodzenia :).

    Martawteatrze

    (15 kwietnia 2019 - 13:35)

    To jeszcze daleko przede mną XD

    Madka roku

    (15 kwietnia 2019 - 13:52)

    Swój ślub miałam z 8 lat temu. Bardzo się stresowałam, przeżywałam i tak z perspektywy czasu i własnych doświadczeń mogę Ci powiedzieć jedno – wyluzuj! Świat się nie zawali, jak będziesz mieć pryszcza, jak tort nie będzie wszystkim smakował czy podstawki nie będą pasowały kolorem do kwiatków. Za kilka lat zupełnie co innego będzie ważna. A zapamiętasz i będziesz wspominała z rozrzewnieniem właśnie jakieś drobne niedoróbki i śmieszne sytuacje.

    Angelika

    (15 kwietnia 2019 - 15:18)

    Właśnie kilka dni temu swietowalismy 7 rocznicę ślubu i zdecydowanie wtedy była mniejsza presją na to, aby przyjęcie było idealne. Oczywiście były punkty najwa

    […] Moje NAJNOWSZE DZIECKO – [ K L I K ] […]

    swiat karinki

    (16 kwietnia 2019 - 11:12)

    Pamiętam ten czas przygotowań przed ślubem, fajne wspomnienia mi się z tym wiążą.

    […] jak pisałam w pierwszej części tego pamiętnika [ K L I K ] listy MUST HAVE! Czego oczekujemy od naszych usługodawców. Nie każda para jest taka sama i chce […]

    […] w głowie sensowne zdania. Pamiętacie jak powstawały wpisy pamiętnikowe jak np. ten –> „55 dni przed ślubem” lub „17 dni do ślubu” ? Wtedy czas leciał tak wolno i chociaż każdy dzień […]

    […] wybrać sobie co chcemy i stworzyć własną listę MUST HAVE o której pisałam przed ślubem np. TUTAJ . Jeśli nie masz pomysłu na zabawy skonsultuj się ze swoim zespołem czy DJ i zobacz co oni […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *