Trudne sprawy – PANNY MŁODE atakują cz.2

Suknia ślubna w kolorze ivory a biały dywan do Kościoła.

Zacznijmy od tego, że dla większości BIEL to BIEL jednak dla kogoś kto wybierał już suknie ślubną lub malował ściany wiadome jest, że biel bieli nie równa. Śnieżna biel, ivory, szampańska biel, ecru, blush, bone czy śmietankowa biel to tylko te podstawowe nazwy odcieni bieli. Jest jeszcze łamana biel i jej inne odcienie ale to naprawdę skomplikowane. Szczerze mówiąc to zaobserwowałam iż niewiele Panien Młodych sięga po typowo śnieżnobiałe suknie. Podobno odcień śnieżnej bieli jest ciężki, podbija niedoskonałości i łatwo z tym kolorem się zlać – ale to tylko moja obserwacja. Ale toż to nie o to chodzi! Tutaj chodzi o to czy jeżeli suknia ślubna jest w odcieniu śmietankowym a dywan w kolorze czysto białym to czy suknia nie będzie wyglądała na brudną?

Czytając jakie obawy mają przyszłe Panny Młode to czuje dreszcze przerażenia. Rozumiem, że można a nawet powinno się wybierać kolor koszuli Pana Młodego pod suknie Panny Młodej bo jednak Para Młoda tworzy tego dnia wspólny team. Ale o tym, że trzeba pasować do dywanu to nie wiedziałam… Moja suknia od bieli jest daleka, mój dywan biały jak śnieg – będę wyglądała na brudną – no trudno! Muszę sprawdzić dokładnie jakie są ściany na sali abym przy nich nie wyglądała brudno – serio?

Dywan to jedno. Teściowa to drugie!

Przysięgam z ręką na sercu, że nie wiem jaki kolor sukienki będzie miała mama mojego W. Nie wiem i uważam, że ta wiedza nie jest mi do niczego potrzebna jednak albo ja jestem dziwna albo normalna…

I co Wy na to? Też jesteście zniesmaczone? Ja o białych sukienkach na weselu pisałam już jakiś czas temu i jestem ich zwolenniczką –> [ K L I K ]

Podobno jednym z większych zmartwień Panien Młodych jest to czy żadna z kobiet na weselu nie pojawi się w bieli. Naczytałam się, że często Panny Młode dają za zadanie swoim druhną aby każdą spotkaną w bieli kobietę na weselu lekko czymś ubrudziły – naprawdę to pisała dorosła kobieta… I teraz bum TEŚCIOWA występuję w bieli – problem życia. Ślub odwołany. ŚLUBU NIE BĘDZIE! Ale nagle w natarciu pojawia się druga rozogniona przyszła żona której problemem jest (o zgrozo znowu) teściowa. Ślub z dodatkami chabrowymi – bo „chaberkowy” to ulubiony kolor 89% Panien Młodych i każdej się wydaje taki oryginalny. I jak często bywa ubrać trzeba pod ten kolor: Pana Młodego, Świadkową, Świadka i tutaj teściowa wpada w chaberkowej sukience… Tyle kolorów jest na świecie a tu akurat CHABROWY!

Umówmy się ja namawiałam moją mamę na biała długą sukienkę na nasze wesele i na szczęście udało się jej taką zdobyć. Jeżeli mojego W. mama miała by również białą to też świetnie. Każdy kolor to tylko kolor. Uważam, czerń i biel to naprawdę eleganckie barwy i spokojnie można w nich być na weselu. Do naszego wesela zostały trzy tygodnie i gdybym ja miała teraz przejmować się sukienkami gości to myślę, że 8 czerwca zamiast przed ołtarzem byłabym w szpitalu psychiatrycznym.

Kolor sukienki koleżanki ważniejszy od przysięgi?

Niestety ale czasami tak mi się wydaję. Panny Młode trochę szaleją. Dziennie trafiam na dziesiątki wpisów o kolorach o tym jaka siostra jest podła bo umówiła się do tej samej makijażystki i będzie wyglądać pięknie jak ja a przecież JA MIAŁAM BYĆ NAJPIĘKNIEJSZA. Zrozumiałe jest to, że każda kobieta w dniu swojego ślubu chce się czuć jak księżniczka (nie zależnie czy ma tiul i koronę, wianek i zwiewną suknię czy jest w garniturze – bo to tylko rzecz gustu) i stara się zrobić wszystko aby było idealnie. Dobrane winietki, plan stołów i kwiaty jak z katalogu – rozumiem, ale czy to wszystko nie zmierza w złym kierunku? Ślub może odbyć się bez tego wszystkiego. Proponuję skupić się na przysiędze pomyśleć o niej chwilę ze spokojem – bo to właśnie moment przysięgi jest najważniejszy (nie balony i zimne ognie, nie, nie).

Gdyby jednak ślub okazał się pomyłką chcemy zwrot kosztów.

Dalej uważam, że to troll. Nie wierzę, że ktoś zdrowo myślący wysłał by takiego meila.

Muszę szybko zrobić adnotację do naszych umów. Przecież w razie „W” warto być zabezpieczonym… Tracę wiarę w ludzkość, śmiać mi się chcę. Jednak bardzo się cieszę, że zostałam wychowana inaczej i nie zadręczam się odcieniem sukienki cioci Basi, tym czy dywan będzie do mnie pasował i czy na zdjęciach nikt się nie zleje z tłem.

Zapraszam Cię do mnie:

Mój BOHO wieczór panieński – [ K L I K ]

Mój kanał na YouTube – [ K L I K ]

Moja grupa odchudzająca – [ K L I K ]

Mój INSTAGRAM – [ K L I K ]

Post Author: Paula Dowlasz

4 thoughts on “Trudne sprawy – PANNY MŁODE atakują cz.2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *