Zdrowy nawyk!

Zdrowy nawyk czyli jak w wakacje ruszyć swoje cztery litery :).

  • Jeżeli od dłuższego czasu nie byłeś aktywny fizycznie,  zachowaj ostrożność. Pamiętaj o rozgrzewce i zaczynaj powoli. Z początku wystarczy, że będziesz robić treningi dla początkujących.
  • Ustalając, jaka aktywność będzie dla Ciebie odpowiednia, weź pod uwagę ograniczenia zdrowotne i fizyczne.
  • Ujmij ćwiczenia w swoim codziennym harmonogramie, tak jak pójście do pracy i nie rezygnuj z nich dla innych zajęć. Jeśli je zaplanujesz, bardziej prawdopodobne że je wykonasz. Jest to jedna z najważniejszych rzeczy które możesz zrobić w ciągu dnia.
  • Postaraj się zaplanować, sobie różne formy aktywności fizycznej, żeby się nie nudzić. Możesz np. maszerować, jeździć na rowerze, pływać, chodzić na zajęcia fitness/zumba.
  • Ustaw sobie przypomnienie w telefonie na godzinę o której masz zacząć trening niech buduję się w Tobie ten zdrowy nawyk.
  • Nie masz motywacji aby samej ruszyć swoje cztery litery? Zapisz się na siłownie, wykup zajęcia u trenera personalnego i z pewnością osiągniesz swój cel.
  • Gdy tylko pozwoli Ci na to czas to oprócz swojego podstawowego treningu możesz ruszyć na długi spacer lub wyjść na rower czy rolki.
  • Zapisuj swoje wyniki – nic nie motywuje bardziej niż „bycie lepszym od siebie”.

Trening jest tak samo ważny jak umycie zębów.

Trening musi stać się dla Ciebie jak nawyk, coś co jest codziennością jak np. umycie zębów czy wypicie herbaty. Wiem, że może Ci się nie chcieć bo są wakacje. Ciągłe grille, plażowanie i spanie do 12:00 – może nie sprzyjać aktywności fizycznej. Najważniejsze, nie zwalaj winy na brak czasu! Masz czas aby posmarować swoje ciało balsamem i nałożyć maseczkę na twarz? Trening to jest takie samo domowe SPA jak rytuały łazienkowe! Zawalcz o siebie! W końcu doba to 24 h więc jedna godzina na pewno się znajdzie. Pamiętaj w zdrowym ciele zdrowy duch.

Zapraszam Cię do mnie:

Post Author: Paula Dowlasz

2 thoughts on “Zdrowy nawyk!

    Szaroscgwiazd

    (9 lipca 2019 - 08:38)

    Pamiętam, że zawsze wracając do biegania miałam trening czasowy – wychodziłam np w pon na 15 minut, środę 20, czwartek 15, sobotę 10. To ważne, żeby na początek zaczynając nie przemęczyc ciała. I pamiętać, żeby nie przetrenować się 😉

    Szaroscgwiazd

    (9 lipca 2019 - 08:42)

    Pamiętam, że zawsze wracając do biegania rozpoczynałam od czasowek, np
    Poniedziałek 15 min
    Środa 20 minut
    Czwartek 15minut
    Sobota 10 minut
    Potem zwiekszalam co tydzień o 5 minut. Chodziło o wprowadzenie przez miesiąc nawyku wychodzenia z domu, ale też nie przetrenowania organizmu. Co z tego, że na początek mogę zrobić z miejsca 10 km, skoro na dłuższą metę zniechęci mnie to i po przerwie nie pociagne tak na stałe by progresowac 😉
    I trzeba pamiętać, że łatwo można się uzależnić, więc należy zachować balans 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *